Dyskutanci zwrócili uwagę, że powinno kłaść się nacisk na farmy wiatrowe na lądzie i magazyny energii, podczas gdy fotowoltaiki jest już w Polsce za dużo i banki mogą odmawiać finansowania
Okrągły Stół odbył się w ramach panelu "Świat nowej energii" zorganizowanego podczas konferencji Energy Days w Katowicach. Z drugiej strony, mimo trwającej transformacji energetycznej węgiel pozostanie ważnym elementem mixu – tak długo, jak to potrzebne.
"Na szczęście projekt upadł"
"Dużym problemem w segmencie wytwórczym było NABE i faktycznie ten segment byłby do zamknięcia. Na szczęście projekt upadł i możemy działać normalnie, inwestować" – rozpoczął dyskusję prezes Tauron Polska Energia Grzegorz Lot.
Dodał, że oprócz tradycyjnych inwestycji, Tauron może przeznaczać środki na niekonwencjonalne projekty jak np. rekultywacja terenów poprzemysłowych, gdzie mogą powstać farmy wiatrowe czy inne projekty przemysłowe.
"Deklarujemy stworzenie projektu pod nazwą 'Krzyż Południa' czyli zapewniamy, że każdy samochód elektryczny przejedzie bez problemu autostradami A1 i A4. To oznacza oczywiście rozbudowę sieci ładowarek" – dodał prezes.
Spostrzeżenia Lota dotyczące NABE potwierdziła dyrektor Departamentu Spółek Paliwowo-Energetycznych w Ministerstwie Aktywów Państwowych Monika Gawlik.
"Analizowaliśmy ten projekt i doszliśmy do wniosku, że to nie wyjdzie i oddaliśmy transformację w ręce spółek, dzięki czemu działa to dobrze. Spółki mają pieniądze na inwestycje w OZE czy magazyny energii. W rękach spółek pozostają także aktywa węglowe i będą funkcjonować tak długo, jak będą potrzebne" – wskazała.
Prezes PSE: Rozwiązaniem jest efektywna energetyka wiatrowa
Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Grzegorz Onichimowski odniósł się natomiast do obaw o stan i jakość sieci energetycznych. Nie obawia się ich przeciążenia rosnącą produkcją energii odnawialnej.
"Dziś 90 proc. energii ze źródeł odnawialnych jest produkowana i zużywana lokalnie, więc nie wchodzi do sieci. Widzimy synergię i pole do współpracy na poziomie lokalnym np. w transporcie. Musimy mieć jednak taki mix OZE, który nas nie wpędzi w uzależnienie od gazu, szczególnie w zimie. Rozwiązaniem jest efektywna energetyka wiatrowa" – zapewnił.
Potwierdził to wiceprezes Taurona ds. zarządzania majątkiem i rozwoju Michał Orłowski. Jego zdaniem tym, co może uzupełnić braki jest rzeczywiście energetyka wiatrowa na lądzie.
"Jest ona bardziej wydajna niż morska i tym kierunku chcemy iść. Działamy jednak na rynku regulowanym, więc w różnych segmentach musimy działać różnie. Z projektami gazowymi nie ma problemu, natomiast w Polsce jest za dużo fotowoltaiki i tu trzeba być ostrożnym. Znacznie lepiej wygląda sytuacja w przypadku magazynów energii oraz wiatraków na lądzie. To opłacalne i przyszłościowe segmenty" – podkreślił Orłowski.
Środki z KPO na inwestycje
"Pieniądze na inwestycje są, zarówno ze środków własnych firm energetycznych, jak i finansowania bankowego oraz środków unijnych jak KPO. Apetyt na energetykę jest, spółki są chętne na rozwój, podobnie jak na finansowanie tych inwestycji" – dodał wiceprezes ds. finansów i handlu w Tauronie Krzysztof Zawadzki.
Podobnego zdania co członkowie zarządu energetycznej spółki jest dyrektor departamentu relacji strategicznych Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) Joanna Smolik.
"Banki chętnie inwestują w projekty energetyczne, ale są wyjątki – np. fotowoltaika. Wynika to z tego, że bywały projekty źle przygotowane i okazały się nierentowne. I tu jest rola sektora bankowego, który weryfikuje plany i wybiera tylko potencjalnie dobre projekty. Takimi są na przykład magazyny energii" – podsumowała Smolik.
Czytaj też:
UOKiK wszczyna postępowanie. Chodzi o fotowoltaikę Czytaj też:
Nie wyłączą prywatnej fotowoltaiki. Klamka zapadła
