Jak przekazała Prokuratura Krajowa: "Wśród zatrzymanych są osoby powiązane z prywatnymi uczelniami wyższymi, dwie z nich zarządzały zagraniczną filią dawnej uczelni Collegium Humanum".
Zarzuty dla podejrzanych. Są wnioski o areszt
"Prokurator przedstawił dwóm podejrzanym zarzuty dotyczące założenia oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, natomiast pozostałym zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 i 3 k.k.)" – czytamy w komunikacie.
Prokuratura podkreśla, że "grupa działała w okresie od początku 2017 roku do co najmniej 24 września 2026 r., a jej celem było wydawanie poświadczających nieprawdę dokumentów w postaci zaświadczeń o przebiegu studiów, dyplomów ukończenia studiów licencjackich oraz studiów drugiego stopnia, a także wystawianie poświadczających nieprawdę dokumentów stanowiących oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy w celu umożliwienia i ułatwienia legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce w zamian za korzyści majątkowe (art. 264a § 1 k.k. i art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 272 k.k. i art. 271 § 3 k.k.)".
"Ponadto podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące prania brudnych pieniędzy. Zarzuty te związane są z przyjmowaniem na konta kontrolowanych przez siebie podmiotów środków płatniczych pochodzących z korzyści związanych z popełnieniem opisanych wcześniej czynów zabronionych, co miało na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie ustalenia ich przestępnego pochodzenia, a w konsekwencji uniemożliwienie ich zajęcia i orzeczenia przepadku (art. 299 k.k.)" – czytamy w komunikacie.
Prokurator wobec pięiu osób zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci: poręczeń majątkowych w wysokości od 10 tys zł. do 30 tys. zł, dozoru policyjnego, zakazu kontaktowania się z określonymi w postanowieniu osobami, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu, a także środka zapobiegawczego w postaci zakazu uczestniczenia w pracach wszelkich komisji egzaminacyjnych. Natomiast wobec sześciu osób skierowano do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Żurek: Ujawniony proceder mrozi krew w żyłach
Do sytuacji odniósł się na portalu X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
"To nie była tylko afera dyplomowa – to była zorganizowana mafia, która za miliony złotych handlowała bezpieczeństwem granic i państwowymi dokumentami" – napisał prokurator generalny.
Jak podkreślił minister, "ujawniony proceder mrozi krew w żyłach – podejrzani zarobili ponad 22,5 miliona złotych na nielegalnym ułatwianiu pobytu w Polsce setkom cudzoziemców, głównie z Rosji i Białorusi, wystawiając im fałszywe papiery o studiach i zatrudnieniu". "Do tego dochodziły fikcyjne licencjaty i magisteria bez obecności na zajęciach oraz pranie brudnych pieniędzy" – dodał.
Żurek zaznaczył, że "w tym śledztwie postawiono już ponad 881 zarzutów 97 podejrzanym". "Rozbijemy tę machinę do ostatniego powiązanego nazwiska i do ostatniej złotówki" – napisał szef resortu sprawiedliwości.
Czytaj też:
Collegium Humanum na sprzedaż. Padła konkretna kwota Czytaj też:
"Aby przeciąć medialne spekulacje". Bosak wraca do sprawy Collegium Humanum
