KrajKs. Isakowicz-Zaleski: Wierni mogą krytykować papieża

Ks. Isakowicz-Zaleski: Wierni mogą krytykować papieża

Ks. Isakowicz-Zaleski
Ks. Isakowicz-Zaleski / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 47
Dogmat o nieomylności ma swoje ramy. Dotyczy spraw dogmatycznych. Papież może się mylić, często się myli. Wręcz obowiązkiem katolika jest to powiedzieć – mówi portalowi DoRzeczy.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Grupa osób złożyła w Watykanie raport o pedofilii w polskim Kościele. Obok Marka Lisińskiego z fundacji Nie lękajcie się z ojcem świętym spotkały się znane ze skrajnie antyklerylalnych poglądów warszawska radna Agata Diduszko i poseł Joanna Scheuring-Wielgus. Jak ocenia ksiądz to spotkanie?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Jestem tą sytuacją zaskoczony. Po pierwsze ktoś z najbliższego otoczenia papieża Franciszka musiał wykazać się bardzo dużą aktywnością, dzięki której te osoby w ogóle mogły do ojca świętego dotrzeć. Znam wiele osób, mających bardzo poważne i uzasadnione zastrzeżenia w sprawach kościelnych, którym nigdy nie były dopuszczone do kontaktu z papieżem. Warto zadać sobie pytanie, kto to taki w Watykanie wykazał się tą aktywnością, by panie Diduszko i Scheuring-Wielgus spotkały się z ojcem świętym.

Nie ulega jednak wątpliwości, że temat nadużyć seksualnych w Kościele jest problemem, sam ksiądz o tym jednak pisał…

Tak, ale pani Scheuring-Wielgus jest dla mnie osobą całkowicie niewiarygodną, która lansuje się na tym problemie. Szczegółów raportu nie znam, ale akurat ta posłanka w żadnym razie nie może być traktowana jako autorytet w dziedzinie Kościoła, czy moralności. Inna sprawa, że polski Kościół jest w pewnym sensie sam sobie winien – od lat wątpliwości co do nadużyć były. Mówiło się, że lada moment raporty i dokumenty zostaną przedstawione. Nie robiono tego, albo robiono w sposób niewystarczający. Jest duża rozbieżność w wypowiedziach poszczególnych księży biskupów, ale też bardzo wielu biskupów milczy. A jak się milczy, zostawia temat, to nie ma się co dziwić, że osoby takie jak pani Scheuring-Wielgus to wykorzystuje, dla swoich celów politycznych. Bo nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że cele, jakie pani poseł przyświecają, są stricte polityczne.

Problem pedofilii w Kościele jednak istnieje...

Oczywiście, że problem istnieje. Jednak kilkanaście lat temu, gdy była lustracja, przeżywaliśmy dokładnie to samo. Wiadomo było, że są dokumenty o współpracy niektórych ważnych duchownych ze Służbą Bezpieczeństwa. I te informacje były całkowicie blokowane. A potem były pretensje do dziennikarzy i historyków, że pewne fakty ujawnili. No ujawnili, ale było to efektem grzechu zaniechania, czyli nie podjęcia działań przez ludzi polskiego Kościoła. Po kilkunastu latach sytuacja się powtarza.

Problemy nadużyć seksualnych to jedna kwestia, inną są różne działania hierarchów, które w innym świetle stawiają naukę Kościoła. Kwestia komunii dla rozwodników, nauka o rodzinie. Wiele osób jest zdezorientowanych?

Świeccy wierni mają jak najbardziej prawo być zdezorientowani. Szczególnie, że również niektórzy księża, bardzo gorliwi kapłani, są przekonani, że wprowadzony w Kościele został jakiś zamęt. Podam przykład mi bliski, w który zaangażowanych jest wiele osób – to kwestia przygotowań do beatyfikacji arcybiskupa Andrzeja Szeptyckiego, gdzie wcześniej były zdecydowane protesty przeciwko tej beatyfikacji ze strony prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego. Nie zgodził się na tę beatyfikację ani papież św. Jan Paweł II, ani Benedykt XVI. Wiedzieli, że Szeptycki był hitlerowskim kolaborantem, wspierał SS Gaalizien. A trzy lata temu Franciszek uznał heroiczność cnót Szeptyckiego. I wszystko wskazuje na to, że z uwagi na poprawę relacji z Cerkwią grekokatolicką ta beatyfikacja się odbędzie. Ludzie świeccy zbierają podpisy, podpisują się pod tym księża, chcąc po prostu tę sprawę wyjaśnić. To jedna, namacalna kwestia, gdzie Franciszek poszedł na przekór nauczaniu swoich dwóch poprzedników. Wierni są zdezorientowani. A takich rzeczy jest znacznie więcej.

Jak katolicy powinni postępować w takiej sytuacji? Przecież dogmat o nieomylności papieża obowiązuje?

Moim zdaniem każdy katolik ma prawo wypowiedzieć się w tej kwestii. Dogmat o nieomylności ma swoje ramy. Dotyczy spraw dogmatycznych. Papież może się mylić, często się myli. Zresztą chodzi nie o jedną osobę papieża, ale Stolicę Apostolską jako grupę osób zarządzających Kościołem. Wręcz obowiązkiem katolika jest to powiedzieć. W myśl ewangelicznej zasady, że najpierw mamy danej osobi powiedzieć w cztery oczy, gdy nie posłucha, w obecności świadków, a jeśli i wtedy nie posłucha, donieść Kościołowi. Problem polega na tym, że ze strony kościelnej nie ma chęci dialogu z wiernymi. Stąd się biorą problemy. Gdyby pewne sprawy rozwiązywali biskupi, nuncjusze papiescy, to pewnie pewne miny dałoby się rozbrajać. Tak panuje chaos, boję się aż, że dojdzie z tego powodu do jakiegoś rozłamu.

A gdyby doszło, to co mają robić katolicy – przechodzić do Lefebrystów, czy jakichś kościołów wschodu?

Mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia, że wiele osób jest tak zdezorientowanych sytuacją, że wprawdzie nie wstępują jeszcze do lefebrystów, ale wybierają Bractwo Św. Piotra, które uznaje zwierzchność papieża, ale jest bardzo tradycjonalistyczne. W Kościele polskim problemem jest masowy odpływ młodych ludzi. A ze strony hierarchów słyszymy jakoby wszystko było w porządku. Listy pasterskie są tak skonstruowane, że nikt nie bardzo rozumie, o co w nich chodzi. Widać, że została zerwana więź między wiernymi, którzy przecież także odpowiedzialni są za Kościół, a tymi, którzy w imieniu papieża diecezjami zarządzają. Ostatnio toczy się dyskusja na temat homoseksualistów w Kościele. Były wyraźne wytyczne ojca św. Benedykta, zakazujące wyświęcania ludzi o skłonnościach homoseksualnych. Tymczasem słyszymy wypowiedzi niektórych księży biskupów, którzy mówią, że jak ktoś zachowuje celibat, to może być wyświęcony. Stoi to w sprzeczności z nauczaniem Benedykta XVI, który był bardzo rygorystyczny. A potem biskupi dziwią się, że wybuchają skandale.

Czytaj także:
KEP odpowiada na raport ws. pedofilii. "Istnieje zasada domniemanej niewinności"

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 47
  • Tadeusz IP
    Skąd w Kościele Katolickim tyle pedofili? Bo tam dzięki celibatowi mogą ukryć swoją orientację seksualną. Nikt ich nie podejrzewa - wręcz przeciwnie - uchodzą za świętości i zbierają niezłą kasę. Celibat w Kościele jest niezagrożony.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Czesław IP
      Niewątpliwie obecnie hierarchowie KK zachowują się wprost skandalicznie i ksiądz Isakowicz Zaleski mówił o tym już kilka lat wcześniej ale pominięto to milczeniem, taka metoda komunistyczna. Tak naprawdę to dobrze że to nasze lewactwo zjawiło się u papieża, takie nagłośnienie tego problemu nawet z pozycji wrogiej kościołowi, mam nadzieję, spowoduje uzdrowienie naszego kościoła. Oczywiście że obecnie jest bezpardonowy atak na kościół ale myślę że to dobrze bo z tego KK wyjdzie oczyszczony, przecież to nic nowego, to już było za Hitlera i za Stalina. A tak to się zaczęło, to powtórka z Goebbelsa
      https://www.salon24.pl/u/bobry7/920686,goebbels-oko-press-tvn24-i-katolicy-czyli-niemcy-1937-i-polska-2018

      Goebbels, OKO. press, TVN24 i katolicy czyli Niemcy 1937 i Polska 2018.
      A wszystko dlatego, że Papież Kościoła Rzymsko Katolickiego Pius XI kilka miesięcy wcześniej ośmielił się stanąć na drodze postępu wdrażanego żelazną ręką towarzysza kanclerza III Rzeszy Niemieckiej Adolfa Hitlera i jego wiernego speca od propagandy dr Josefa Goebbelsa.
      Kamieniem obrazy było ogłoszenie przez Papieża Piusa XI w Watykanie w 14 marca 1937 r. i niezwłoczne odczytanie w niemieckich kościołach w Niedzielę Palmową 21 marca 1937 r. Encykliki „Mit brennender Sorge” ( Z palącą troską).
      Dodaj odpowiedź 2 1
        Odpowiedzi: 0
      • Andrzej CR IP
        Jeśli KEP zasłania się domniemaniem winy, to znaczy, że całkowicie utraciła wpływ na Kościół w Polsce... Młodzi nie tolerują ściemy, a starsi wychowani na wartościach wiary Ks. Prymasa Wyszyńskiego nie porą zblazowanego Episkopaty postPRLu... Czas ciepłych kapci się skończył...
        Dodaj odpowiedź 4 1
          Odpowiedzi: 0
        • cvdferzx IP
          Jak zwykle, trafna diagnoza stanu KK. Pouczanie braci w wierze gdy się mylą, gdy błądzą, gdy źle czynią, to obowiązek każdego katolika. Także duchownych, papieża to dotyczy. To że jest hierarchia w KK , to nie znaczy że  można "róbta co chceta" bo u władzy. KK zna takie przypadki z historii. To już było. Czas na rozliczenie , naprawienie szkód. Jakość w KK jest ważniejsza od ilości.
          Dodaj odpowiedź 15 3
            Odpowiedzi: 0
          • Twój Stary IP
            Wierni mogą krytykować papieża - decyzją ks. zalewskiego
            Dodaj odpowiedź 13 25
              Odpowiedzi: 0
            • chichot historii IP
              kasta kapłańska w Polsce jest jak rodzina Capet we Francji pod koniec XVIII wieku.
              Nie rozumieją, nie chcą zrozumieć, że LUD MA DOSYĆ.
              Dodaj odpowiedź 12 20
                Odpowiedzi: 0
              • chichot historii IP
                ale Isakowicz-Zaleski, dyżurny kościelny nienawistnik, nigdy się nie myli.
                Dodaj odpowiedź 14 50
                  Odpowiedzi: 1
                • Myślący IP
                  Nic dziwnego że ludzie odchodzą od kościoła katolickiego jak mają takich księży
                  Dodaj odpowiedź 26 26
                    Odpowiedzi: 0
                  • Centurion IP
                    KAŻDEGO papieża czy tylko OBECNEGO ?
                    Dodaj odpowiedź 16 18
                      Odpowiedzi: 0
                    • prorok Eustachy IP
                      Jezus gdyby dzisiaj zaczął chodzić po kraju nad Wisłą i nauczać to zapewne byłby wyzywany od lewaków, cudaków i przeganiany.
                      Dodaj odpowiedź 36 36
                        Odpowiedzi: 1
                      • Chamidło IP
                        Najsmutniejsze jest to, że  księdza Isakowicza-Zaleskiego najbardziej bulwersuje sprawa kto dopuścił do wręczenia raportu papieżowi. Czyli wg księdza pewnych informacji papież nie powinien otrzymywać. Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy - jak śpiewał Wojciech Młynarski
                        Dodaj odpowiedź 20 52
                          Odpowiedzi: 2
                        • mentalnośc obronców pedofilii IP
                          ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. sam tymi słowami i temu podobni doprowadzacie do" inkwizycji" koscioła

                          Przyjdzie taki czas ze ludzie beda patrzec kazdemu księdzu na rece i to dosłownie Bo bedą sie bali o swoje dzieci by kolejny ich nie skrzywdził
                          Niech sie hierarchowie przyznają gdzie umiescili księży ,{ o przepraszam ludzi w sutannach}o skłonnosciach do niewinnych dzieci Do jakich parafii zostali skazani na kare by tam uszczesliwiać małe grzeszne istoty

                          A co do ataku na kosciól -to czym innym jest wiara w Boga a czym innym zepsuty kler
                          Wiec jest bardzo dużo ludzi wierzących ale nie wierzących w ludzi z kościoła
                          A czym jest wiara w Boga w kosciół i w niewinną pedofilię
                          Dodaj odpowiedź 11 36
                            Odpowiedzi: 2
                          • Kargul IP
                            Treść została usunięta
                            Dodaj odpowiedź 9 65
                              Odpowiedzi: 1
                            • mentalnośc obronców pedofilii IP
                              Treść została usunięta
                              Dodaj odpowiedź 10 36
                                Odpowiedzi: 2
                              • chemiczny ali IP
                                Treść została usunięta
                                Dodaj odpowiedź 10 70
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także