Żurek poucza prezydenta. "Nie ma nic do powiedzenia"

Żurek poucza prezydenta. "Nie ma nic do powiedzenia"

Dodano: 
Waldemar Żurek zaapelował do Karola Nawrockiego
Waldemar Żurek zaapelował do Karola Nawrockiego Źródło: PAP
Waldemar Żurek stwierdził, że w sprawie Trybunału Konstytucyjnego "prezydent nie ma nic do powiedzenia". "On po prostu ma to zrobić" – dodał.

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, powiedział w piątek na konferencji prasowej, że "Bogdan Święczkowski jest obywatelem, zna procedury, był prokuratorem, jeżeli uważa, że my łamiemy prawo, może złożyć stosowne doniesienie".

– Na razie na oczach całej Polski widzimy łamanie prawa przez Bogdana Święczkowskiego, który zachowuje się w sposób, który uwłacza godności sędziego Trybunału, którym niewątpliwie jest, natomiast moim zdaniem jest wadliwie wybrany jako prezes Trybunału – ocenił.

Żurek chce, aby Święczkowski stanął przed sądem

Poinformował, że "będziemy zmierzać do tego, żeby Bogdan Święczkowski w przyszłości stanął przed niezależnym, niezawisłym, bezstronnym sądem i odpowiedział za te działania, które – moim zdaniem – są złamaniem prawa".

Waldemar Żurek stwierdził przy tym, że "my robimy wszystko zgodnie z przepisami, prokuratura działa". – Musicie też państwo rozumieć, że te działania prokuratury, one dotyczą bezpośrednio działań pana Święczkowskiego. Wyobraźmy sobie, że Policja podejrzewa kogoś o kradzież, przychodzi do domu i zaczyna, nie wiem, uprzedzać tę osobę, u której spodziewa się zastać pewne rzeczy pochodzące z przestępstwa. Tak się nie dzieje, Policja musi mieć tutaj swobodę, prokuratura musi mieć tutaj swobodę w ramach prawa – tłumaczył.

Minister poucza prezydenta

Minister sprawiedliwości powiedział też, że "mamy naprawdę ogromne tutaj pokłady informacji od polskich autorytetów prawa, ale także od tych światowych, że wtedy, kiedy prezydent nie wykonuje swoich funkcji w sposób należyty, można złożyć w taki sposób ślubowanie, jak dokonało to czterech sędziów oraz pan Berek, więc ja tutaj jestem spokojny o to, że to dzieje się wszystko w ramach prawa i w granicach prawa i w zgodzie z naszą Konstytucją".

– Prezydent tutaj nie ma nic do powiedzenia. On po prostu ma to zrobić. Jeżeli nie zrobi, państwo nie może zamknąć pracy i powiedzieć "my abdykujemy", bo prezydent nagle, bez zmiany Konstytucji, chce zmieniać prawo w Polsce. Jak będzie miał większość konstytucyjną, może sobie zrobić państwo autorytarne, gdzie będzie Królem-Słońce. Na razie nie ma takiej większości i nie dopuścimy do tego – dodał.

Zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego

W piątek do siedziby Trybunału Konstytucyjnego wszedł prokurator i policja.

Berek złożył "ślubowanie" w Sejmie. Święczkowski nie dopuścił go do orzekania w TK

Maciej Berek, były minister rządu Donalda Tuska, który został wybrany we wrześniu przez większość sejmową na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył w środę "ślubowanie" w Sejmie. Wcześniej marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty wręczył Maciejowi Berkowi uchwałę Sejmu o wyborze na stanowisko sędziego TK. Zgodnie z Konstytucją sędzia Trybunału Konstytucyjnego składa ślubowanie wobec prezydenta.

Prezes TK Bogdan Święczkowski poinformował, że Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym.

Nawrocki: Berek nie jest sędzią TK

Prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji w środę, został zapytany o "ślubowanie" Macieja Berka w Sejmie. Stwierdził, że żadne ślubowanie w środę rano nie mogło się odbyć, gdyż on, jako prezydent, wypełnia obecnie inne obowiązki, związane z wizytą delegacji z Czarnogóry.

– Jeśli doszło do jakiegoś aktu niezgodnego z polską konstytucją i polskim prawem, to odbywało się to poza mną. Nie wiem, przed kim przysięgał minister Berek, ale na pewno nie przed prezydentem, a jeżeli nie dokonał tej formalności oczywistej dla studentów pierwszego roku, (...) to z całą pewnością nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego – podkreślił.

W środę po południu prezydent Karol Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Zbigniew Bogucki w środę wieczorem na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim przekazał, że prezydent wybrał się do siedziby TK, żeby "spotkać się z sędziami Trybunału Konstytucyjnego, którzy byli tam obecni w tym czasie".

Czytaj też:
Prokurator i policja w Trybunale Konstytucyjnym. "Usiłują dokonać przeszukania"
Czytaj też:
Oświadczenie wybranych na sędziów TK. Twierdzą, że złożyli ślubowanie wobec prezydenta

Źródło: DoRzeczy / 300polityka.pl
Czytaj także