Zamiast chronić mieszkańców przed przestępcami, sam miał włamywać się do ich domów. Takie zarzuty usłyszał Damian M., dzielnicowy z komisariatu policji w Boguchwale, niedaleko Rzeszowa. Funkcjonariusz z 13-letnim stażem służby jest podejrzany o dokonanie dwóch kradzieży z włamaniem oraz usiłowanie popełnienia kolejnego takiego przestępstwa. Sprawa wyszła na jaw dzięki nagraniom monitoringu i czynnościom przeprowadzonym przez Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Jak wynika z ustaleń Polsat News, w jednym z przypadków podejrzany miał wcześniej odwiedzić swoich przyszłych pokrzywdzonych, wykorzystując do tego policyjny mundur.
Policjant wypytywał mieszkańców. Pojawił się w mundurze
Jedną z rodzin, które padły ofiarą włamania, byli państwo Szymkowiczowie. Jak relacjonował Polsat News właściciel domu Zdzisław Szymkowicz, około miesiąca przed kradzieżą na ich posesji pojawił się policjant. Dzielnicowy przyjechał prywatnym samochodem, ale miał na sobie mundur, dlatego jego wizyta początkowo nie wzbudziła podejrzeń.
– Przepytywał nas o wypadek, o którym nikt nie słyszał – wspominał Zdzisław Szymkowicz. Podczas rozmowy funkcjonariusz interesował się również systemem monitoringu oraz zwyczajami domowników. Według śledczych chciał ustalić, kiedy mieszkańcy będą nieobecni.
W pewnym momencie jeden z członków rodziny poinformował go o planowanym wyjściu na wesele. – Wówczas jeden z pokrzywdzonych powiedział, że 10 października cała rodzina będzie przebywać na przyjęciu weselnym – przekazał prokurator Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Właśnie tej nocy doszło do włamania.
Rodzina poszła na wesele. Z domu zniknęły pieniądze i kosztowności
Do kradzieży doszło w nocy z 10 na 11 października. Sprawca dostał się do domu przez okno prowadzące do kotłowni, a następnie splądrował pomieszczenia. Według relacji pokrzywdzonych przeszukał pięć pokoi, zabierając pieniądze oraz wartościowe przedmioty.
– Zginęło ponad 60 tys. złotych, różne kosztowności – powiedział właściciel domu. Z ustaleń prokuratury wynika, że skradziono co najmniej 62,7 tys. zł, 1010 euro i 40 dolarów. Zniknęły także złota i srebrna biżuteria, konsola do gier oraz inne przedmioty. Śledczy podejrzewają, że Damian M. wykorzystał informacje uzyskane podczas wcześniejszej wizyty, aby wybrać dogodny moment dokonania przestępstwa.
W toku postępowania ustalono, że sprawa może dotyczyć większej liczby włamań. Jedno z nich miało miejsce w sierpniu na terenie gminy Lubenia. Sprawca próbował dostać się do domu jednorodzinnego, którego właściciele również przebywali na weselu. Nie zdołał jednak sforsować drzwi. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring. Jak informują śledczy, osobę widoczną na nagraniu rozpoznali inni funkcjonariusze policji.
Damian M. usłyszał również zarzut dotyczący włamania do domu w gminie Boguchwała, do którego doszło na przełomie września i października. Z tej posesji zniknęły między innymi aparat fotograficzny, elektronarzędzia oraz kolekcja monet okolicznościowych.
Łącznie prokuratura przedstawiła policjantowi trzy zarzuty związane z kradzieżami z włamaniem i ich usiłowaniem.
Przeszukali dom policjanta. Znaleźli gotówkę i skradzione rzeczy
24 października do domu podejrzanego wkroczyli funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Podczas przeszukania zabezpieczyli ponad 65 tys. zł w gotówce, biżuterię, zegarki oraz sprzęt elektroniczny. Wśród znalezionych przedmiotów były również urządzenia, które pokrzywdzeni rozpoznali jako skradzione podczas włamań. Szczególną uwagę śledczych zwrócił jeden z zabezpieczonych laptopów.
– Na jednym z zabezpieczonych laptopów były napisane odręcznie dane jednego z pokrzywdzonych – przekazał przedstawiciel prokuratury. Śledczy badają, czy zgromadzone dowody mogą pomóc w wyjaśnieniu kolejnych przestępstw popełnionych w okolicy.
Podczas przesłuchania Damian M. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Oprócz postępowania karnego wobec funkcjonariusza rozpoczęto również procedurę zmierzającą do zakończenia jego służby w policji.
43-latek nosił policyjny mundur przez 13 lat. Jeżeli zarzuty zostaną potwierdzone przed sądem, grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
