Kraj"Wiosna" się skończyła, zanim się zaczęła

"Wiosna" się skończyła, zanim się zaczęła

Robert Biedroń (Wiosna)
Robert Biedroń (Wiosna) / Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Dodano 203
Będę pierwszy, który to zrobi – ale naprawdę nie staram się o pierwszeństwo, po prostu rzecz jest już oczywista. Czas ogłosić koniec projektu politycznego Roberta Biedronia. Niedługo to trwało, krócej, niż można się było spodziewać.

Powtarzając w ubiegłym tygodniu wielokrotnie, że „najważniejsze jest odsunięcie od władzy PiS”, powiedział Robert Biedroń wyborcom de facto: nie głosujcie na mnie, tylko na Schetynę. To Schetyna jest bowiem właścicielem i gospodarzem tej narracji, a sklecona przez niego koalicja jest zauważalnie większa i nawet optycznie bardziej się na „przeciwwagę” dla PiS czy też tamę służącą jego zatrzymaniu nadaje. Wielokrotnie już mieliśmy dowody, że mając do wyboru dwa byty podobne, wyborcy masowo przerzucają głosy na ten większy. Szczególnie należy się spodziewać tego teraz, gdy media antypis szerzą po raz kolejny histerię, że „to ostatnie, decydujące o wszystkim wybory, jeśli przegramy następnych już nie będzie”, KE idzie z PiS w sondażach łeb w łeb, a elektorat, na który Biedroń liczy, na straszenie go, że „zmarnują głosy”, których przez to do „zatrzymania PiS” zabraknie, jest bardzo podatny.

Oczywiście, Biedroń, zmuszony zwracać się głównie do elektoratu anty-PiS od początku miał problem, jak nie wpaść w tę pułapkę – ale skupiony na swej własne urodzie nawet nie zauważył, jak wlazł ochoczo w sam jej środek. Mógł inaczej, mógł bardziej mówić Wosiem, zwracać uwagę, że więcej szans na realizację lewicowych postulatów da elastyczny stosunek do PiS, niż formuła „opozycji totalnej”, że owszem, macie rację, PiS łamie Konstytucję, ale i PO też ją przecież łamała i otwarcie zapowiada, że będzie łamać etc.

Nie będę podpowiadać, bo, po pierwsze, wcale temu projektowi nie życzę sukcesów, po drugie, i tak już na wszystko już za późno. Biedroń sam sformatował się na homocelebrytę nie mającego do powiedzenia Polakom nic poza „patrzcie, jaki jestem fajny chłopak”, a „Wiosnę” na li tylko tęczową przystawkę do PO, promującą niszowe postulaty „osób LGTB i ich przyjaciół”, i to raczej z naciskiem na tych przyjaciół.

Mówiąc słowami ze sławnej niegdyś piosenki „Dżemu”: „krótki to był zryw”.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 203
  • Nekanda IP
    No i dobrze. Tęcza była, tęcza się skończyła...
    Dodaj odpowiedź 27 3
      Odpowiedzi: 0
    • stach IP
      ta wiosna jakaś taka do niczego pochmurno chłodem wieje
      Dodaj odpowiedź 26 3
        Odpowiedzi: 0
      • RJK ... IP
        Strach pomyśleć jakie lato miałoby nastąpić po takiej wiośnie
        Dodaj odpowiedź 33 3
          Odpowiedzi: 0
        • Asenizator IP
          Autor musi być ukontentowany poziomem komentarzy pod jego wiekopomnym wynurzeniem. Przecież o taki szlam mu chodziło, nieprawdaż? Ale efekt szybciej uzyskałby rzucając ekskrementami w wiatrak...
          Dodaj odpowiedź 7 24
            Odpowiedzi: 1
          • Won do szamba !!! IP
            Jeszcze gnojki nie wygrały, a przydoopas bidronia gada, że homofobia będzie karana nawet więzieniem.
            No ! I to są "demokraci", urwał im nać !!
            Dodaj odpowiedź 59 5
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także