Obserwator mediówNiemiecka prasa: Tusk nieformalnym przywódcą polskiej opozycji

Niemiecka prasa: Tusk nieformalnym przywódcą polskiej opozycji

Donald Tusk
Donald Tusk / Źródło: PAP/EPA / JULIEN WARNAND
Dodano
Przyjazd do Polski Donald Tusk wykorzystał na swoją korzyść – pisze o środowym przesłuchaniu byłego premiera niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Gazeta zauważa, że Tusk przyjechał do Warszawy kilka dni po ogłoszeniu najnowszej teorii dotyczącej przyczyn katastrofy smoleńskiej, czyli wybuchu bomby termobarycznej w tupolewie. "Wezwanie Tuska w tej sprawie było wysłaniem sygnału politycznego, że jest on zdrajcą, który zadaje się niegodziwie z mordercami" – pisze "FAZ".

Dziennik zestawia przyjazd szefa Rady Europejskiej z wizytą Józefa Piłsudskiego. Dodaje, że zwolennicy Tuska na Dworcu Centralnym trzymali tablice, na których w różnych wersjach widniało pojęcie Europy, a zamiast wizerunku legendarnego marszałka można było zobaczyć podobiznę byłego premiera.

Czytaj także:
Ziemkiewicz o porównaniu przyjazdu Tuska do przyjazdu Piłsudskiego: Trafniejsze niż myślą

Kontrkandydat Andrzeja Dudy?

Autor analizy opublikowanej na łamach niemieckiej gazety, Konrad Schuller, przekonuje, że Tusk jest "nie tylko przewodniczącym Rady Europejskiej, lecz stał się również nieoficjalnym przewodniczącym opozycji w Polsce, gdzie eurosceptyczna prawica pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego przepycha swoją narodowo-katolicką rewolucję".

Według "FAZ" rosyjskie powiązania Donalda Tuska to jedna z "wrogich praktyk, które Kaczyński i jego świta od lat powtarzają monotonnie jak magiczne formuły voodoo". Niemiecki dziennik pisze, że sprawa przesłuchania może pomóc w przyczepieniu byłemu premierowi "etykiety zdrajcy" jeszcze przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku, w których Tusk mógłby być "potencjalnym konkurentem" Andrzeja Dudy.

Czytaj także:
Tusk po przesłuchaniu. "Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny"

/ Źródło: Deutsche Welle
/ dcy

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (11 na 12 października) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (13 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także