Wywiad, który wołał burzę. "Tygodnik Powszechny" przeprasza prymasa

Wywiad, który wołał burzę. "Tygodnik Powszechny" przeprasza prymasa

Dodano: 
Abp Wojciech Polak, prymas Polski
Abp Wojciech Polak, prymas Polski Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
„Ubolewamy więc i przepraszamy Księdza Prymasa, że okładkowy tytuł naraził go na tak małoduszne ataki" – napisała redakcja "Tygodnika Powszechnego" w oświadczeniu wydanym po publikacji głośnego wywiadu z abp. Wojciechem Polakiem.

Na okładce najnowszego numeru "TP" zamieścił zdjęcie prymasa Polski z tytułem: "Mój Kościół nie miesza się do polityki", co wywołało falę komentarzy w mediach i internecie. W oświadczeniu redakcja tłumaczył, że był to odredakcyjny tytuł.

"Jest to dla nas bolesne. Spośród hejtujących i 'oburzonych' wypowiedziami Prymasa niewielu zadało sobie trud przeczytania ze zrozumieniem i bez uprzedzeń całej rozmowy. Tym bardziej nam przykro, że podstawą do ataków stał się również odredakcyjny tytuł umieszczony na okładce. Jakby słowo 'mój' we współczesnej Polsce mogło oznaczać już tylko stan posiadania, osobność i wyłączność, a nie utożsamienie z całością i odpowiedzialność za 'nią'" – czytamy w oświadczeniu.

"TP" uważa, że "Prymas nie dzieli przecież Kościoła na 'mój' i 'nie mój'". "Owszem, jako metropolita gnieźnieński mówi o swojej diecezji – o Kościele, za który czuje się jako biskup odpowiedzialny. Stwierdza: 'Do tego Kościoła, za który ja jestem odpowiedzialny, żadna partia się nie miesza'. Kościół na najbardziej fundamentalnym poziomie jest wspólnotą nas wszystkich, ludzi wierzących – zwołanych przez samego Boga. Każdy, kto czuje się członkiem tej wspólnoty może powiedzieć 'mój Kościół'" – przekonuje redakcja tygodnika.

Czytaj też:
Terlikowski o groźbach prymasa: Smutny obraz Kościoła otwartego

Jej zdaniem, każdy wierzący powinien dbać o to, by Kościół nie był utożsamiany z żadną partią polityczną. "Jak daleko zabrnęliśmy w naszych podziałach, jeśli dla tak wielu z nas słowo 'mój' przestało w przestrzeni publicznej oznaczać poczucie odpowiedzialności i troskę. Ubolewamy więc i przepraszamy Księdza Prymasa, że okładkowy tytuł naraził go na tak małoduszne ataki" – napisano w oświadczeniu.

"TP" odnósł się także do słów prymasa, który powiedział w wywiadzie, że kapłani z jego diecezji uczestniczący w manifestacjach przeciwko uchodźcom będą karani suspensą.

"Na pytanie 'czy przyjmować uchodźców', a więc ludzi w potrzebie, Ewangelia daje jednoznaczną odpowiedź. Dlatego dla wierzącego obowiązek przyjmowania uchodźców jest powinnością przede wszystkim ewangeliczną, a dopiero później sprawą domagająca się rozstrzygnięcia politycznego: jak to robić mądrze, roztropnie i skutecznie?" – czytamy w oświadczeniu redakcji "Tygodnika Powszechnego".

Czytaj też:
"Najpierw trzeba zacząć od homo". Ks. Isakowicz-Zaleski odpowiada prymasowi ws. suspens

Źródło: Tygodnik Powszechny
Czytaj także