Żaryn: Agresor jest jeden – Rosja

Żaryn: Agresor jest jeden – Rosja

Dodano: 
Rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji, koordynatora służb specjalnych - Stanisław Żaryn
Rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji, koordynatora służb specjalnych - Stanisław Żaryn Źródło: PAP / Marcin Obara
Rzecznik prasowy ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn podkreśla, że jedynym odpowiedzialnym za eskalację napięcia na wschodzie jest Rosja.

"W obliczu narastającej presji militarnej na Ukrainę (a być może nawet w przededniu kolejnej fazy wojny Rosji przeciwko UA) pojawia się dużo komentarzy szukających winy obu stron: Rosji i Zachodu. To typowe rozmywanie odpowiedzialności agresora. Przypomnę: wojna Rosji przeciwko Ukrainie rozpoczęła się w 2014 roku i trwa do dziś. Do dziś Rosja okupuje terytorium Ukrainy" – przypomina rzecznik ministra Mariusza Kamińskiego.

W serii wpisów opublikowanych na Twitterze Żaryn wyjaśnia, że tylko Rosja jest odpowiedzialna za rosnące napięcie wokół Ukrainy i zaognienie relacji z Zachodem: "Tu nie ma mowy o odpowiedzialności dwóch stron, agresor jest jeden – Rosja".

Rosja testuje NATO

Dalej Stanisław Żaryn wskazuje, że "wytworzony przez Rosję kryzysy wokół Ukrainy i groźba ponownego ataku muszą być rozpatrywane również przez pryzmat testowania NATO".

"Służby rosyjskie analizują w takich sytuacjach reakcje Zachodu i poszczególnych państw członkowskich. Rosja będzie również identyfikowała te środowiska i osoby, które w obecnej sytuacji są skłonne do uległości wobec Moskwy i bronią jej interesów. Różnice zdań, każda rysa na Sojuszu będzie identyfikowana i wykorzystywana w przyszłości przeciwko Zachodowi. Plany strategiczne Kremla wobec Zachodu nie dotyczą jedynie statusu Ukrainy i jej wyborów o znaczeniu strategicznym. Są obliczone na dużo szersze cele – zniszczenie NATO oraz nowy układ sił na świecie, w którym nie ma miejsca na podmiotowość niektórych państw" – tłumaczy rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych.

Czytaj też:
Saryusz-Wolski: Gdyby zastosować podejście Niemiec, to nie byłyby one w NATO
Czytaj też:
Rumunia chce większej obecności sił NATO w swoim kraju

Źródło: Twitter
Czytaj także