Twardoch krytykuje Niemcy. "Obawiam się, że zgubią moralny kompas"

Twardoch krytykuje Niemcy. "Obawiam się, że zgubią moralny kompas"

Dodano: 16
Pisarz Szczepan Twardoch
Pisarz Szczepan Twardoch Źródło: PAP / Andrzej Grygiel
Pisarz Szczepan Twardoch udzielił wywiadu niemieckiemu "Die Welt".

Szczepan Twardoch udzielił wywiadu w związku z ukazaniem się właśnie niemieckiego przekładu jego powieści "Pokora". W rozmowie mówi też jednak o sytuacji geopolitycznej. Jak przyznaje, obawia się, że "politycy Rosji, USA, Ukrainy i Chin tak samo siedzą we mgle i nie mogą odróżnić tego co, słuszne od tego, co złe, przyjaciela od wroga, nie są zdolni zrozumieć gry, w którą właśnie grają".

"My jako ludzkość nie jesteśmy już w stanie pojąć społecznej i politycznej rzeczywistości. Nie ma ani jednego polityka czy myśliciela, który rozumie cały, wielki obraz" – ocenia Twardoch. Putina nazywa "agresywnym facetem", który jednak zapewne jest zaskoczony jednością europejską i transatlantycką w obecnej sytuacji.

"Poza tym jestem głęboko przekonany, że Rosja jest o wiele słabsza, niż się wydaje. Gra w zbyt wysokiej lidze. My, jako Europa i NATO, musimy być gotowi do wojny zarówno moralnie i politycznie, aby uniknąć błędów Chamberlaina z Monachium. Bycie gotowym do wojny uchroniłoby nas przed okropnością militarnego konfliktu. Z kolei moralna niezdolność do walki przyniesie nam wojnę" – ocenia pisarz.

Twardoch recenzuje postawę Niemców

Pytany o postawę Niemiec wobec groźby rosyjskiej inwazji na Ukrainę Twardoch przyznaje, że zawsze podziwiał "wielką transformacje niemieckiej tożsamości" jaka dokonała się między 1945 rokiem a 1968 rokiem.

"Jest ważne, żeby wiedzieć, iż taka przemiana jest możliwa: od agresywnego, nacjonalistycznego państwa do liberalnego, otwartego społeczeństwa, które jest świadome swojej historycznej winy, jej wielkiego ciężaru i znaczenia, a które było otwarte, by – przepraszam za banał – budować lepszą przyszłość. Zawsze podziwiałem tę niemiecką soft power, moralne zakotwiczenie niemieckiej polityki. I właśnie z tego powodu tak się niepokoję, bo obawiam się, że Niemcy mogły zgubić swój moralny kompas" – stwierdza rozmówca "Die Welt".

"Moim zdaniem interesy, jak Nord Stream, są głęboko niemoralne. Ten deal niszczy jedność europejską, bo jedynym dążeniem tego agresywnego, cynicznego dyktatora jest odwrócenie wszystkiego, co wydarzyło się w Europie po upadku muru berlińskiego" – dodaje. Zdaniem pisarza Niemcy odczuwają "w głębi pokusę, by zawrzeć z Rosją oddzielny układ".

Czytaj też:
Putin po spotkaniu z Scholzem: Nie chcemy wojny w Europie

Źródło: Deutsche Welle / "Die Welt"
 16
Czytaj także