Polski wiceminister apeluje do Niemiec: Zatrzymajcie Nord Stream 2

Polski wiceminister apeluje do Niemiec: Zatrzymajcie Nord Stream 2

Dodano: 15
Szymon Szynkowski vel Sęk, szef MSZ
Szymon Szynkowski vel Sęk, szef MSZ Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk zaapelował do Niemiec, aby w ramach sankcji na Rosję zablokowały Nord Stream 2.

"Oczekujemy jednoznacznego stanowiska i działań od naszych niemieckich parterów" – przekazał polski polityk na Twitterze we wpisie, który zamieścił w dwóch językach. "Zatrzymajcie Nord Stream 2 i poprzyjcie sankcje wobec Rosji natychmiast" – wezwał wiceszef polskiego MSZ, zgadzając się z politykami, którzy domagają się natychmiastowych działań.

twitter

Komentarz zamieścił w odniesieniu do informacji podanej przez Jakuba Kumocha, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP. "Niedawno Polska, Niemcy i Francja wezwały do przestrzegania porozumień mińskich. Dziś Rosja zerwała porozumienia, o które rzekomo sama walczyła. Dwóch spośród trzech sygnatariuszy Deklaracji Berlińskiej – Andrzej Duda i Emmanuel Macron — zażądało natychmiastowych sankcji" — napisał w poniedziałek szef Biura Polityki Międzynarodowej.

twitter

Krótko później podobną opinię do Szynkowskiego vel Sęka wyraził Jacek Sasin. "Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że dawanie kolejnych narzędzi do szantażowania Europy jest kursem na ścianę. Zatrzymanie projektu Nord Stream 2 powinno być jedną z pierwszych sankcji dla putinowskiej Rosji" – napisał wicepremier i minister Aktywów Państwowych.

"Nord Stream 2 jest objęty sankcjami"

W poniedziałek kanclerz Austrii Karl Nehammer poinformował, że uruchomienie Nord Stream 2 zostanie wstrzymane przez UE, jeżeli Rosja zaatakuje Ukrainę.

– Certyfikacja zostałaby wówczas wstrzymana (w przypadku inwazji Rosji – przyp. red). Nie ma co do tego wątpliwości. Oznacza to zatem, że Nord Stream 2 jest objęty sankcjami – powiedział w poniedziałek Nehammer na konferencji prasowej, cytowany przez Reuters.

Agencja przypomina, że gazociąg został już zbudowany, ale nadal nie został uruchomiony, ponieważ oczekuje na zatwierdzenie przez organy regulacyjne Niemiec i UE.

"Dla Polski i innych krajów ma to szczególne znaczenie"

Wcześniej, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", swoje stanowisko przedstawił ambasador Niemiec w Polsce Arndt Freytag von Loringhoven. Dyplomata stwierdził, że nie chce spekulować na temat możliwego ataku Rosji na Ukrainę. Jak podkreślił, "Putin nie mówi nam, co zamierza zrobić".

– Dlatego i my nie powinniśmy dokładnie określać, jaka będzie nasza reakcja. Niech i Kreml pozostanie w niepewności. Wyjątek robimy tylko w odniesieniu do Nord Stream 2. Dla Polski i innych krajów ma to szczególne znaczenie – powiedział wówczas von Loringhoven.

Zapytany, czy ewentualne włączenie NS2 do pakietu sankcji oznacza zamknięcie tego gazociągu na zawsze, ambasador odparł: – Nie mogę sobie wyobrazić, aby gaz płynął Nord Stream 2 po tym, jak Rosja zaatakuje Ukrainę.

Czytaj też:
"Putin będzie spał spokojnie?". Czarzasty: Zróbmy to i zobaczymy
Czytaj też:
Kłótnia o Nord Stream 2 w Niemczech. W tle miliony z Rosji

Źródło: Twitter / Reuters/rp.pl
Czytaj także