Gowina zapytano, co go łączy z Tuskiem. Jak odpowiedział?

Gowina zapytano, co go łączy z Tuskiem. Jak odpowiedział?

Dodano: 14
Jarosław Gowin (Porozumienie)
Jarosław Gowin (Porozumienie) Źródło: PAP / Adam Warżawa
Z Donaldem Tuskiem łączy mnie przeszłość i chęć odsunięcia PiS od władzy – powiedział Jarosław Gowin, prezes Porozumienia.

– Po pierwsze, z Tuskiem łączy mnie przeszłość. To zawsze coś. Po drugie, chęć odsunięcia PiS-u od władzy. Są też rzeczy, które nas dzielą – stwierdził Gowin w sobotę w TVN24.

– Ja mam serce bardziej po prawej stronie. Donald Tusk kiedyś był konserwatywnym liberałem, konserwatywnym wolnorynkowcem, ale wiele lat temu powiedział, że z biegiem lat stał się socjaldemokratą. Ja na pewno żadnych skłonności socjaldemokratycznych nie mam – oświadczył.

Będzie wspólna lista opozycji na wybory?

Pytany o pomysł Tuska w sprawie jednej listy opozycji na wybory, Gowin odparł, że zapoznał się ostatnio z "rzetelnym badaniem", które brało pod uwagę zarówno jedną listę opozycji, jak i dwie. Jedna centroprawicowa, jak mówił, łączyłaby Porozumienie, PSL i Polskę 2050, a druga centrolewicowa – Platformę Obywatelską i Lewicę.

– Okazało się, że ten drugi wariant jest dużo gorszy z punktu widzenia PiS-u. To znaczy przewaga opozycji w tym wariancie jest wyraźna – ocenił.

"To oznaczałoby trzecią kadencję rządów PiS"

Gowin zaproponował, żeby na pół roku przed wyborami parlamentarnymi przeprowadzić "szczegółowe badanie" i "wtedy podjąć decyzję, czy potrzebna jest jedna czy dwie listy". Jak dodał, "źle byłoby, gdyby opozycja poszła do wyborów całkiem podzielona, bo to oznaczałoby prawdopodobnie trzecią kadencję rządów PiS".

Jego zdaniem w "wariancie Tuska", czyli jednej listy na wybory, "jest duże prawdopodobieństwo, że powtórzy się scenariusz z wyborów do Parlamentu Europejskiego" z 2019 r., czyli wtedy gdy opozycja zjednoczona w Koalicji Europejskiej (PO, Nowoczesna, Lewica, PSL i Zieloni) przegrała z PiS.

Dymisja Gowina i odejście z koalicji

W sierpniu ub.r. prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego odwołał Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii. Powodem dymisji miała być krytyka Polskiego Ładu ze strony lidera Porozumienia.

Podczas oficjalnej ceremonii odwołania Gowina, prezydent nie szczędził mu gorzkich słów. – Muszę panu powiedzieć, że nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie, czy stoi przede mną i odbiera swoją dymisję człowiek, który nadal chce realizować ten dobry program dla Polski, żeby ta linia została utrzymana, czy też stoi przede mną ktoś, kto postanowił zmienić front i pójść dalej w polityce z kim innym – mówił podczas uroczystości Andrzej Duda.

Po dymisji Gowina zarząd jego partii podjął decyzję o opuszczeniu Zjednoczonej Prawicy.

Czytaj też:
Tusk: Zjednoczona opozycja ma 50 proc., a PiS tylko 30 proc.
Czytaj też:
Kto jest liderem opozycji? Zaskakujący wynik sondażu

Źródło: TVN24 / DoRzeczy.pl
 14
Czytaj także