Wyrwał: Rosjanie grają na wyniszczenie

Wyrwał: Rosjanie grają na wyniszczenie

Dodano: 
Wojna na Ukrainie. Zniszczenia w obwodzie sumskim.
Wojna na Ukrainie. Zniszczenia w obwodzie sumskim. Źródło: PAP/EPA / ROMAN PILIPEY
Z Marcinem Wyrwałem, dziennikarzem Onetu, korespondentem wojennym z Donbasu rozmawia Ryszard Gromadzki.

RYSZARD GROMADZKI: Na ile obraz wojny na Ukrainie, który widzimy w mediach, opierający się na stereotypie, według którego rosyjski najazd został skutecznie zatrzymany w efekcie twardego oporu Ukraińców, odpowiada rzeczywistości, którą pan widzi na froncie w Donbasie?

MARCIN WYRWAŁ: Rzeczywiście można powiedzieć, że rosyjska ofensywa z pierwszych tygodni wojny się załamała. Teraz mamy do czynienia z wojną pozycyjną. Oczywiście obie strony forsują w swoich mediach przekaz, że jedni zdobyli jakąś wioskę, a drudzy inną, przesuwając się o kilka kilometrów do przodu. Niestety, wydaje się, przynajmniej tu, w Donbasie, że rosyjskie wojska ostatnio robią postępy. Generalnie mówiąc, wojna przekształciła się w wojnę pozycyjną.

Rosjanie odebrali właściwą lekcję z niepowodzeń z pierwszych tygodni wojny. Wyraźnie nie wychodzi im wojna manewrowa, formacje ze sobą nie współpracują. Z kolei Ukraińcy byli świetnie taktycznie przygotowani do walki. W związku z tym Rosjanie wrócili do tego, co świetnie potrafią i co przećwiczył już w Syrii gen. Dwornikow, który obecnie zarządza tą tzw. rosyjską operacją specjalną. Umocnili się na zajmowanych pozycjach i walą tu niemiłosiernie artylerią. Jestem tu od kilku tygodni i mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że natężenie rosyjskiego ostrzału rośnie.

Czy wobec tej narastającej, niszczycielskiej presji ze strony Rosji bitwa o Donbas jest jeszcze do wygrania przez Ukraińców?

Donbas mógłby być do wybronienia, gdyby Ukraińcy dostali jeszcze więcej sprzętu i przede wszystkim jeszcze więcej amunicji. W ostatnich dniach rozmawiałem dużo z ukraińskimi żołnierzami. Szczególnie poruszające były dla mnie relacje żołnierzy, z którymi rozmawiałem w szpitalu wojskowym. Mówili mi, że Rosjanie strzelają dosłownie dzień i noc, przykrywają ich artyleryjską nawałą, a oni nie mają za bardzo czym odpowiadać. To bardzo duży problem.

Cały czas słyszymy o dostawach różnego rodzaju sprzętu militarnego na Ukrainę.

Cały wywiad dostępny jest w 25/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Rozmawiał: Ryszard Gromadzki
 0
Czytaj także