Kolejne spięcie Tuska z Pełczyńską-Nałęcz. "Inni milcząco się przypatrywali"

Kolejne spięcie Tuska z Pełczyńską-Nałęcz. "Inni milcząco się przypatrywali"

Dodano: 
Premier Donald Tusk i minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas posiedzenia rządu
Premier Donald Tusk i minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas posiedzenia rządu Źródło: KPRM
Między Donaldem Tuskiem a Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz doszło do kolejnego spięcia. Poszło o "kluczowy" dokument.

Według doniesień "Wirtualnej Polski" do spięcia między premierem a minister funduszy i polityki regionalnej doszło na wtorkowym posiedzeniu rządu. Poszło o "Strategię rozwoju Polski do 2035 roku", czyli – jak relacjonuje serwis – dokument, który resort funduszy określa mianem "kluczowego dokumentu strategicznego polskiego państwa, określającego cele i kierunki rozwoju kraju w wymiarze społecznym, gospodarczym i przestrzennym".

Strategia ma wyznaczyć średniookresowe priorytety dla rządu, także jeśli chodzi o sposób dystrybucji środków z UE w nowym rozdaniu na lata 2028-2034. Nowy dokument ma też zastąpić "Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju", przygotowaną jeszcze przez rząd byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Nowe spięcie między Tuskiem a Pełczyńską-Nałęcz

Zgodnie z relacją portalu premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek, że strategia nie zostanie wdrożona. Szef rządu mówił, że nie chodzi o pretensje wobec Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, ale "miał wobec dokumentu generalne zastrzeżenia".

Donald Tusk miał sugerować, że nie ma sensu przygotowywać dokumentu, który planuje na 10 lat naprzód.

– Premier wskazywał, że w trudnych czasach nie potrzebujemy strategii, bo wszystko się zmienia – przekazał serwisowi jeden z rozmówców.

Jednocześnie szef rządu miał wspomnieć, że jeden z jego poprzednich gabinetów miał potężne kłopoty z powodu strategii Michała Boniego, która poróżniła ówczesnych ministrów. "To słynny dokument, w którym pojawiała się koncepcja rozwoju polaryzacyjno-dyfuzyjnego, którego głównym beneficjentem miały być duże ośrodki. Także w nim wpisana była reforma wysłania sześciolatków do pierwszych klas" – czytamy.

Szef rządu miał się obawiać, że strategia może stać się politycznym orężem PiS przeciwko rządowi.

– Pewnie chodziło mu o to, że zostanie wyrwane jakieś zdanie z kontekstu i PiS sobie dopisze całą narrację albo że zacznie się wyliczanie, czego w dokumencie nie ma – mówi jedno ze źródeł portalu.

Donald Tusk miał też zapytać o to, kto wymyślił, by wskazywać konkretne miasta, które są lepsze od innych. "Wirtualna Polska" relacjonuje, że "Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz próbowała mu uzmysłowić, że za chwilę będziemy mieli wielki worek unijnych pieniędzy, których sposób wydania w dużej mierze zależeć będzie od państwa członkowskiego, dlatego potrzebujemy strategii". Jednak – jak czytamy – premier miał stwierdzić, że to nieprawda i powołać się na rozmowę z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, z której miało wynikać, że to nie jest wymagany przez UE dokument.

Minister tłumaczyła jednak, że strategia była bardzo szeroko konsultowana i resorty wnosiły do niego poprawki i uwagi, które były uwzględniane.

Premier miał pretensje do innych ministrów

To jednak nie wszystko, bo Donald Tusk miał mieć też pretensje o to, że ministrowie nie zapoznali się z całością dokumentu, a potraktowali go wycinkowo.

– Ja faktycznie miałem takie podejście. Skupiałem się na tym, czy jest tam jakieś zdanie o moim resorcie napisane nie tak. Natomiast nie miałem czasu, zasobów ani chęci, żeby oceniać, czy to jest dobra strategia, czy nie jako całość. Mam wrażenie, że jest bardzo duży rozdźwięk pomiędzy wizją tej strategii przygotowywanej przez urzędników a wysokopolityczną wizją premiera. Chyba dopiero Tusk spojrzał na to tak z góry i stwierdził, że tak już się nie powinno pisać – przekazał jeden z ministrów.

Wymianie zdań między szefem rządu a minister funduszy "milcząco przypatrywali się pozostali członkowie Rady Ministrów, ku zdziwieniu niektórych naszych rozmówców z rządu".

Czytaj też:
Pełczyńska-Nałęcz oskarża KO. "Polują na posłów Polski 2050"
Czytaj też:
Media: Tusk postawił Pełczyńskiej-Nałęcz ultimatum

Źródło: DoRzeczy.pl / wp.pl
Czytaj także