"Umowa o ekstradycji z Peru podpisana. Informuję ku przestrodze!" – poinformował Sikorski w poniedziałek (21 września) na portalu X.
Szef polskiej dyplomacji, który przebywa z wizytą w Nowym Jorku, zwrócił się do byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. – Nie ma z nami redaktora Ziobry, ale chcę mu przekazać po starej znajomości: Zbyszku, gdyby ICE stąpało ci po piętach, to odradzam ucieczkę do Peru – ironizował w rozmowie z TVN24.
Sikorski nazwał Ziobrę "redaktorem", ponieważ polityk PiS po wyjeździe do USA rozpoczął współpracę z TV Republika.
– Czasami się droczę z Telewizją Trwam czy z Telewizją Republika. A propos, jesteśmy w Nowym Jorku i jakoś nie widzę redaktora Ziobry, a na pewno bym odpowiedział na jego pytanie – kpił szef MSZ.
Ziobro w USA. Polska chce jego ekstradycji
Były minister sprawiedliwości, któremu prokuratura chce postawić 26 zarzutów w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, ogłosił w maju, że jest w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej przez kilka miesięcy przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów premiera Viktora Orbana uzyskał azyl polityczny.
Według ustaleń prokuratury, Ziobro wyleciał do USA z Mediolanu, a na terytorium Stanów wjechał posługując się wizą dziennikarską. Wcześniej TV Republika podała, że były szef MS został jej komentatorem politycznym.
Prokuratura Krajowa skierowała w sierpniu do władz USA wniosek o ekstradycję Ziobry do Polski. Wniosek obejmuje 19 czynów, które – według PK – mogą stanowić podstawę do wydania podejrzanego przez Stany Zjednoczone.
Ziobro nie przyznaje się do winy. Uważa, że działania przeciwko niemu to polityczna zemsta. Ostro krytykuje premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, zarzucając im łamanie prawa.
Czytaj też:
Wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry. Główny zarzut wycofany
