Po tragicznych wydarzeniach w Leszczydole-Nowinach i Ostrołęce policja rozpoczęła zakrojoną na szeroką skalę operację mającą zapewnić bezpieczeństwo uczniom, nauczycielom oraz pracownikom placówek oświatowych. W niedzielę funkcjonariusze podsumowali dotychczasowe działania.
Jak przekazano w komunikacie, policjanci skontrolowali ponad 64 tys. placówek oświatowych na terenie kraju. Zatrzymano 117 osób. Do godziny 6.00 rano w niedzielę odnotowano 275 zdarzeń, w których funkcjonariusze realizują czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego.
"Policjanci pracują nie tylko nad wyjaśnieniem powyższych zdarzeń, ale w dalszym ciągu całodobowo monitorują sieć i reagują na każde zgłoszenie" – przekazano.
Ataki w polskich szkołach
Ogólnopolską akcję zarządzono w reakcji na serię brutalnych zdarzeń z ostatnich dni. W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-letni absolwent placówki zaatakował nożem troje pracowników. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła 37-letnia woźna.
Dzień wcześniej dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Tam 19-letni napastnik ranił kilka osób na terenie szkoły, a następnie kolejne osoby w pobliskim parku.
W plecaku sprawcy znajdował się również ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Gdy zaczął wydobywać się z niego dym, nauczycielka i uczniowie wyrzucili plecak przez okno. Policjanci udaremnili także potencjalny atak w jednej ze szkół w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który miał grozić popełnieniem niebezpiecznego czynu, usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
Dotychczas służby nie potwierdziły, że ostatnie ataki były ze sobą powiązane lub stanowiły element zorganizowanej internetowej akcji.
Czytaj też:
Fałszywe alarmy w polskich szkołach. Służby badają wątek rosyjski Czytaj też:
Atak w szkole w Warszawie. Trzy osoby ranne
