"Są zdrajcami". Znana aktorka nie wytrzymała

"Są zdrajcami". Znana aktorka nie wytrzymała

Dodano: 
Aktorka Joanna Szczepkowska
Aktorka Joanna Szczepkowska Źródło: PAP / Paweł Supernak
Joanna Szczepkowska uderzyła prawą stronę sceny politycznej ws. Pegasusa. Padły oskarżenia o zdradę.

Kilka dni temu premier Donald Tusk nawiązał do sprawy Pegasusa podczas swojego wystąpienia, opublikowanego na jego kanale na portalu YouTube. – [...] Rewelacja ostatnich godzin, potwierdzona przez służby, przez ABW: oni podpisali umowę, w której zapłacili firmie z Izraela ponad 30 mln zł za system, za to narzędzie inwigilacji, śledzenia, podsłuchiwania, podglądania, nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej – mówił szef rządu.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, który przekazał, że zarzuty przedstawiono już 7 osobom. Wskazał, że chodzi o: Ernesta B. (byłego szefa CBA), Piotra P. (byłego szefa ABW) i Macieja M. (byłego szefa SKW), Daniela K. (byłego zastępcę szefa CBA), Jarosława W. (byłego dyrektora Delegatury CBA w Warszawie), Katarzynę S. (byłą naczelnik Wydziału I Operacyjno-Śledczego Delegatury CBA w Warszawie) i Angelę P. (ekspertkę tego Wydziału).

Sprawę postanowiła skomentować w swoich mediach społecznościowych aktorka Joanna Szczepkowska.

Joanna Szczepkowska o zarzutach ws. Pegasusa. "Tak, pato prawico"

Aktorka w ostatnim czasie chętnie komentuje bieżącą politykę. Ostro krytykuje prezydenta Karola Nawrockiego, którego nazywa "rezydentem", chwaląc jednocześnie rząd z premierem Donaldem Tuskiem na czele. W niemal każdym codziennym poście od wielu miesięcy aktorka, nie przebierając w słowach, obraża prawicowych polityków, a także ich wyborców.

"Pegasus. Powiązani z zakupieniem i wykorzystaniem szpiegowskiego Pegasusa usłyszeli zarzuty. System do inwigilacji został zakupiony od Izraela za władzy PiS u w 2017 roku przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) m. in. ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Podsłuchiwano, podglądano, śledzono prokuratorów, adwokatów, polityków opozycji, wszystkich, na kogo tylko chcieli znaleźć „ haki”. Wszystkie dane dostały się do służb Izraela. Sprawdziłam, jakie jeszcze państwa nawiązały choćby w niewielkim stopniu tego rodzaju zależność i kupiły Pegasusa. To: Węgry Orbana, Hiszpania, Meksyk, Arabia Saudyjska, Azerbejdżan, Rwanda, Salwador. Takie klimaty, a w tym Polska" – zaczęła swój wpis Szczepkowska.

"Osoby, które sprzedały dane polskich obywateli służbom innego państwa, są zdrajcami nie tylko w sensie moralnym, ale przede wszystkim prawnym. Konstytucja Art. 93. 2. Zdrada Ojczyzny: szpiegostwo, osłabianie sił zbrojnych, przejście na stronę wroga – karana jest z całą surowością prawa jako najcięższa zbrodnia. Tak, pato prawico. Tak. Nareszcie nazywamy rzeczy po imieniu" – dodała.

facebook Czytaj też:
Odeszli z TV Republika. Wiadomo, gdzie trafili
Czytaj też:
Znani dziennikarze Polsatu w Kanale Zero. Są wyniki

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także