Berek złożył "ślubowanie" na sędziego TK w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas uroczystości, w której uczestniczył również notariusz, Berek oświadczył, że składa ślubowanie "wobec prezydenta".
Następnie były minister udał się do siedziby Trybunały Konstytucyjnego, ale nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa organu, Bogdana Święczkowskiego.
Poboży o sprawie Pawłowicz i Piotrowicza
Do sytuacji odniósł się w środę na antenie Polsat News doradca prezydenta Błażej Poboży. – Trzeba wrócić na grunt przestrzegania konstytucji i ustaw. Czekamy w sprawie czwórki – powiedział, nawiązując do statusu sędziów.
Gdy prowadząca Agnieszka Gozdyra wtrąciła: "Siedzimy i czekamy", Poboży odpowiedział: "Ale da mi pani skończyć?".
– W sprawie pierwszej czwórki czekamy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który rozsądzi to ma rację, a w sprawie pana Macieja Berka czekamy na odpowiedź ze strony kancelarii marszałka Sejmu, z Kancelarii Sejmu, do której zwrócono wątpliwości w piśmie w zakresie tego, czy pan Berek spełnia wymogi formalne. Jeśli pan Berek spełniałby wymogi formalne, nie byłoby żadnych powodów, żeby go nie powołać – mówił doradca prezydenta.
Prowadząca zapytała, dlaczego kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy, w skład której również wchodził Błażej Poboży, nie miała zapytań co do Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza, którzy zostali sędziami TK, choć mieli 67 lat.
– Ale w momencie ich powoływania spełniali wszystkie kryteria – odpowiedział prezydencki doradca. – Nie spełniali kryterium wieku – ripostowała Gozdyra.
Wiek przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku ustalono na 65 lat, tymczasem w ustawie o TK napisano, że sędzia Trybunału musi spełniać te same kryteria, które obowiązują sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Doradca prezydenta: To próba zagłodzenia TK przez Donalda Tusk
Poboży podkreślił, iż "problem polega na tym, że pan Berek nie spełnia wymogów formalnych, żeby stać się sędzią Trybunału Konstytucyjnego". Odnosząc się do sprawy wieku sędziów Pawłowicz i Piotrowicza, rzecznik prezydenta powiedział: "Nie mam wrażenia, żeby to był jakiś przedmiot szerszej dyskusji. Natomiast w tej sprawie, pan prezydent, mając ten moment konstytucyjny, w którym jest jego decyzja, dostał zagadnienie, na które nie dostał odpowiedzi od Sejmu, ani od marszałka, ani od przewodniczącego komisji konstytucyjnej".
Poboży podkreślił, że nie zgadza się z nazywaniem obecnej sytuacji "awanturą polityczną". – Dzięki twardej postawie pana prezydenta Karola Nawrockiego, który konsekwentnie, zgodnie z literą konstytucji stosuje swoje prerogatywy w tej sprawie, mamy odpowiedni organ do tego, aby ten spór konstytucyjny rozstrzygnąć – zaznaczył.
Gdy prowadząca zauważyła, że TK nie potrafi zebrać, żeby przyjąć plan finansowy na przyszły rok, Poboży odpowiedział: "Dobrze pani wie, że jest to próba zagłodzenia Trybunału Konstytucyjnego przez Donalda Tuska, bo władza Donalda Tuska nawet nie wie, czy uznaje, czy nie uznaje tego Trybunału – stwierdził doradca prezydenta".
Czytaj też:
"To Nawrocki dokonuje zamachu stanu". Profesor z UW ostro uderza w prezydenta Czytaj też:
Berek po "ślubowaniu" bez prezydenta: Wszystko zostanie doprowadzone do ładu
