Burza w mediach społecznościowych wokół podcastu "Didaskalia" zakończyła się usunięciem najnowszego odcinka z YouTube’a. Związany z Wirtualną Polską, prowadzący format Patrycjusz Wyżga przyznał, że nie dostrzegł znaczenia jednego ze szczegółów widocznych podczas rozmowy. Zniknęły również internetowe zapowiedzi materiału.
Sebastian Cybulski w "Didaskaliach". Skargi po programie
Gościem wydania opublikowanego w niedzielę 18 października był Sebastian Cybulski, weteran Legii Cudzoziemskiej. Uwagę odbiorców przykuł tatuaż na jego przedramieniu. Widniało na nim hasło "Meine Ehre heißt Treue", czyli "Moim honorem jest wierność" – dewiza nazistowskiej formacji Waffen-SS.
Sprawa szybko stała się przedmiotem dyskusji na platformie X. Jeden z jej użytkowników, występujący pod pseudonimem "John Bingham", zwrócił się bezpośrednio do Wyżgi. Zapytał, dlaczego przedstawia jako "polskiego patriotę" człowieka eksponującego nazistowskie hasło.
Patrycjusz Wyżga zabrał głos. "Przepraszam"
W poniedziałek 19 października odcinek nie był już dostępny na YouTubie. Z serwisu WP.pl usunięto także jego zapowiedź. Prowadzący odniósł się do całej sytuacji we wpisie w mediach społecznościowych.
"Usunęliśmy wczorajsze #Didaskalia. Nie połączyłem kropek, nie wykazałem się refleksem, nie złapałem kontekstu. Przepraszam" – napisał Wyżga na X.
Internauci dopytywali również, czy rozmowa z Cybulskim może ponownie pojawić się w serwisie po zamazaniu tatuażu. Prowadzący odpowiedział na jedno z takich pytań: "Rozważaliśmy, ale jednak zdecydowaliśmy inaczej".
Ostatecznie materiał nie wrócił na platformę w zmienionej wersji, a cała sytuacja zwróciła uwagę odbiorców na treści publikowane w popularnym formacie Wirtualnej Polski.
Kanał "Didaskalia" zgromadził na YouTubie 450 tys. subskrybentów.
Czytaj też:
Kolejna dziennikarka Polsatu w Kanale Zero. Dołączyła do kolegów Czytaj też:
Burza po rozmowie w Kanale Zero. "To dla mnie duża lekcja"
