Bp Nitkiewicz wzywa do decyzji: Chcemy być Mędrcami czy Herodami?

Bp Nitkiewicz wzywa do decyzji: Chcemy być Mędrcami czy Herodami?

Dodano: 11
6 stycznia - uroczystość Trzech Króli
6 stycznia - uroczystość Trzech Króli / Źródło: Wikimedia/El Greco/Domena Publiczna
W homilii wygłoszonej w katedrze sandomierskiej z okazji Święta Objawienia Pańskiego nie zabrakło ważnych aspektów społecznych.

Podczas obchodów Święta Objawienia Pańskiego w katedrze sandomierskiej biskup Krzysztof Nitkiewicz wskazał na aktualność historii Trzech Mędrców, zwanych też królami, którzy szli ze wschodu poszukując Chrystusa. Zauważył, że trzeba ją czytać w kontekście zakusów króla Heroda na życie małego Jezusa.

Biskup Nitkiewicz zauważył, że Mędrcy konsekwentnie, pomimo zagrożenia i popełnianych błędów dążyli do celu jakim było spotkanie zapowiedzianym przez gwiazdę Nowonarodzonym.

"Dzieciątko Jezus stało się ich wrogiem bądź kimś nieistotnym albo wręcz wyimaginowanym. To zresztą również metoda walki. Takie podejście, z którym spotykamy się we współczesnym świecie, nie daje jednak ani pokoju serca, ani satysfakcji, nie uwalnia od lęku" – powiedział biskup Nitkiewicz.

"Z drugiej strony widzimy Mędrców ze Wschodu – Trzech Króli. Ci nie poprzestają na tym, co udało się im już osiągnąć. Dostrzegają znak – gwiazdę – którą inni ignorują albo ograniczają się do jej podziwiania. Oni odwrotnie, pragną dowiedzieć się kto stoi za tym znakiem, co ma im do powiedzenia i wyruszają w drogę. Postawili sobie cel i realizują go konsekwentnie z narażeniem życia, chociaż czasami popełniają błędy. Kiedy zobaczyli Dzieciątko Jezus, uznali w Nim Boga. Można powiedzieć, że w tym momencie znaleźli wszystko czego szukali, wszystko czego potrzebowali. Zostali przecież obdarowani samym Bogiem" – kontynuował duchowny.

Najbardziej zdecydowanie zabrzmiały jednak słowa mówiące o tym, że także my dzisiaj stoimy przed wyborem. Musimy zdecydować, czy będzie jak Mędrcy, czy jak Herod: oddać hołd Dziecięciu czy może godzić się na mordy niewinnych.

"Warto postawić sobie dzisiaj pytanie: Kogo bardziej przypominam – Mędrców ze Wschodu czy może Heroda i jego jerozolimskich sojuszników? A jeśli widzę, że moje życie wyblakło albo pożółkło, trzeba pytać się dalej: Co w gruncie rzeczy zamierzam osiągnąć?" – powiedział biskup w Sandomierzu.

"Prorok Izajasz zachęca nas dzisiaj, abyśmy uważnie rozpoznawali Boże znaki i dostrzegli wyjątkowość czasów w których żyjemy. Nie ma co czekać na lepsze. Dlatego mówi prorok: „Powstań! Świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą. Mamy powstać oraz wyruszyć w drogę ku Chrystusowi, uznając w Dzieciątku Jezus naszego Zbawiciela i świecić, ukazując go innym" – podkreślił biskup Nitkiewicz.

W Mszę z okazji Święta Objawienia Pańskiego oprócz biskupa ordynariusza sprawowali bp senior Edward Frankowski, ks. prał. Zygmunt Gil, proboszcz parafii katedralnej, ks. Daniel Koryciński, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych oraz ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego.

Czytaj też:
Ofensywa laicyzatorów. Czy Bretończycy obronią drogę krzyżową?

Źródło: DiecezjaSandomierska.pl / DoRzeczy.pl
 11
Czytaj także