Kurator oświaty interweniuje ws. kontrowersyjnych "jasełek" w Gdańsku

Kurator oświaty interweniuje ws. kontrowersyjnych "jasełek" w Gdańsku

Dodano: 
Skandaliczne jasełka w gdańskiej szkole
Skandaliczne jasełka w gdańskiej szkole Źródło:Twitter
Pomorska kurator oświaty podjęła interwencję w sprawie "jasełek" zorganizowanych w Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego nr 1 w Gdańsku.

Podczas przedstawienia zaprezentowano m.in. scenę, w której w postać Jezusa wcielił się półnagi uczeń siedzący na taczce – informuje Instytut Ordo Iuris.

Instytut przekazał kuratorium opinię, w której apelował o zobowiązanie dyrektora do podjęcia odpowiednich działań wychowawczych. Kurator, w odpowiedzi na pismo Instytutu, przekazała, że objęła szkołę kontrolą, która zakończyła się wydaniem wobec dyrektora zobowiązujących zaleceń dotyczących m.in. zaktualizowania programu wychowawczo-profilaktycznego szkoły. W przypadku ich niewdrożenia, kuratorium nie wyklucza dalej idących działań.

Sceny zaprezentowane w czasie przedstawienia wzbudziły liczne kontrowersje. W rolę Jezusa wcielił się półnagi uczeń siedzący na taczce. W "jasełkach" pojawiło się też wiele odniesień politycznych.

Zdaniem prawników z Instytutu Ordo Iuris, ochrona wzorców szacunku dla wspólnego dziedzictwa kulturowego ma znaczenie dla budowy zjednoczonej wspólnoty narodowej i europejskiej, z uwagi na wspólne korzenie kulturowe. – Dlatego nie można ignorować sytuacji, gdy w szkole jawnie drwi się z wartości i symboli chrześcijańskich. Jest to zarazem działanie demoralizujące i antyspołeczne. Promocja profanacji w ramach przedstawienia szkolnego prowadzi do zgorszenia, a nie do wychowania ku wartościom. Jeśli czyni to nauczyciel za przyzwoleniem dyrekcji, powinien spotkać się z reakcją kuratora oświaty – podkreśla Magdalena Mickiewicz, koordynator Centrum Wolności Religijnej Ordo Iuris.

Obraza uczuć religijnych

Instytut wskazał w analizie, że obraza uczuć religijnych stanowi przestępstwo z art. 196 Kodeksu karnego. Uczucia religijne są również dobrem osobistym, chronionym na gruncie prawa cywilnego. Nauczyciele ze szkoły w Gdańsku nie spełnili zatem swojej roli wychowawczej i naruszyli obowiązki nauczyciela wskazane w Karcie Nauczyciela, a ponadto narazili młodzież na zgorszenie.

Ordo Iuris podkreśla, że w Centrum doszło do celowej promocji postaw sprzecznych z podstawowym wzorcem wychowania, wskazanym w ustawie Prawo oświatowe. Instytut zauważa też, że żaden z przedstawicieli grona pedagogicznego nie ochronił uczniów przed naruszeniem ich uczuć związanych z wyznawaną wiarą. Na widowni mogły bowiem znajdować się osoby, dla których treści przedstawienia były raniące. Dodatkowo, gdyby okazało się, że rodzice uczniów nie wiedzieli wcześniej, jakie treści będą tam prezentowane, doszłoby do naruszenia konstytucyjnego prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Ordo Iuris zaznacza też, że, zgodnie z art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Ordo Iuris przypomina o szczególnej randze społeczne zawodu nauczyciela i pokładanych w nim oczekiwaniach co do kwalifikacji merytorycznych, moralnych i obywatelskich. Dlatego wskazał na konieczność wnikliwego ustalenia wszystkich okoliczności sprawy, w tym zebranie danych od osób pokrzywdzonych na skutek obrazy ich uczuć religijnych. Zdaniem Ordo Iuris, zapewne część uczniów tej szkoły oraz część kadry pedagogicznej mogła nie wiedzieć, na jakie treści będą narażeni podczas przedstawienia szkolnego.

Będzie kontrola

Pomorska Kurator Oświaty w odpowiedzi na analizę zaznaczyła, że zapoznała się z opinią Instytutu Ordo Iuris w tej sprawie. Zdaniem Małgorzaty Bielang, "nie ulega wątpliwości, że w ramach przedstawienia doszło do niestosownych zachowań odnoszących się do tradycji i symboliki chrześcijańskiej". Kurator poinformowała, że zleciła kontrolę w szkole "w zakresie pełnienia nadzoru pedagogicznego przez dyrektora". Efektem kontroli było zobowiązanie dyrektora do podjęcia "niezwłocznych działań wychowawczych kierowanych do uczniów oraz szkoleniowych dla nauczycieli i wychowawców".

Kurator wskazała też, że zobligowała dyrektora do "aktualizacji i dostosowania treści programu wychowawczo-profilaktycznego szkoły w zakresie działań mających związek z zaistniałą sytuacją". Małgorzata Bielang zapewnia także, że wdrażanie zobowiązań przez władze placówki będzie "podlegało monitorowaniu".

Czytaj też:
Antywartości w „tęczowych szkołach”
Czytaj też:
"Obrzydlistwo". Czarnek: Nie godzi się tego praktykować, zwłaszcza w szkołach

Źródło: KAI
Czytaj także