W środę Bractwo wyświęciło czterech nowych biskupów.
"To głęboko rani jedność Kościoła"
Podczas spotkania z grupą watykanistów w ambasadzie Włoch przy Stolicy Apostolskiej kard. Parolin został zapytany o środowe święcenia. – To akt tego rodzaju, który głęboko rani jedność Kościoła – powiedział. Dodał, że jest to "akt schizmatyczny, który rozbija jedność Kościoła i który będzie miał konsekwencje”.
Sekretarz stanu przypomniał, że święcenia biskupie bez zgody papieża są obłożone "precyzyjnymi karami" przewidzianymi przez prawo kanoniczne. Zaznaczył jednak, że nie wiadomo jeszcze, kiedy i w jakiej formie ewentualne sankcje zostaną ogłoszone.
Watykan ostrzegał już w maju
Zapowiedzi Bractwa dotyczące nowych konsekracji pojawiły się już na początku roku. W lutym FSSPX poinformowało o zamiarze wyświęcenia nowych biskupów, tłumacząc to potrzebą zabezpieczenia sukcesji apostolskiej. W odpowiedzi prefekt Dykasterii Nauki Wiary kard. Víctor Manuel Fernández podjął rozmowy z przełożonym generalnym Bractwa ks. Davide Pagliaranim. Negocjacje zakończyły się jednak 19 lutego, gdy Bractwo uznało, że nie istnieje wspólna płaszczyzna teologiczna do dalszego dialogu.
W połowie maja Watykan opublikował oficjalny komunikat. Kard. Fernández przypomniał w nim, że planowane święcenia nie posiadają odpowiedniego mandatu papieskiego i będą stanowić akt schizmatycki. Przywołał przy tym motu proprio Ecclesia Dei Jana Pawła II z 1988 roku, w którym papież wskazywał, że formalna przynależność do schizmy pociąga za sobą ekskomunikę.
List do papieża dzień przed konsekracjami
Na dzień przed święceniami, 30 czerwca, ks. Davide Pagliarani skierował list do papieża Leona XIV. Podziękował za wcześniejszą korespondencję i zaapelował o wstrzymanie decyzji wobec Bractwa do czasu "pogłębionego rozeznania". W liście przekonywał, że intencją FSSPX nie jest rozłam, lecz służba Kościołowi i troska o jego jedność. Przypomniał także, że po konsekracjach z 1988 roku Stolica Apostolska przez lata prowadziła z Bractwem dialog, co pokazuje, że nie było ono traktowane jako wspólnota wroga Kościołowi. Jednocześnie w liście nie znalazła się deklaracja o rezygnacji z planowanych święceń.
Po zakończeniu ceremonii Bractwo wyraziło ubolewanie, że konsekracje odbyły się bez zgody papieża. Podkreślono również, że przełożony generalny nie otrzymał możliwości osobistego spotkania z Leonem XIV przed podjęciem decyzji. W homilii ks. Pagliarani przyznał, że Bractwo liczyło się z możliwością sankcji ze strony Stolicy Apostolskiej, odwołując się do doświadczeń z 1988 roku.
Czytaj też:
Kryzys w Kościele. Biskupi wyświęceni bez zgody papieża, grozi im ekskomunika Czytaj też:
Przełożony Bractwa św. Piusa X napisał list do papieża. Specjalna prośba
