Tragiczny pożar w Crans-Montanie. Właściciel baru aresztowany

Tragiczny pożar w Crans-Montanie. Właściciel baru aresztowany

Dodano: 
Miejsce pożaru w Szwajcarii
Miejsce pożaru w Szwajcarii Źródło: PAP/EPA / JEAN-CHRISTOPHE BOTT
Jeden z właścicieli baru w Crans-Montanie, gdzie w Sylwestra doszło do pożaru, został aresztowany.

BBC informuje. że jeden z właścicieli baru Le Constellation w Crans-Montanie, Jacques Moretti został aresztowany. W obiekcie w noc sylwestrową doszło do tragicznego pożaru, w którym zginęło 40 osób.

Według informacji stacji, mężczyzna został aresztowany z powodu zagrożenia ucieczką. Z kolei szwajcarski portal 24 heures donosi, że współwłaściciel baru miał zostać zatrzymany w piątek po przesłuchaniu. Do jego aresztowania doszło w Sion po długim przesłuchaniu w prokuraturze kantonu Valais, w którym położona jest miejscowość Crans-Montana. "Środek ten musi zostać zatwierdzony w ciągu 48 godz. przez Sąd do spraw Środków Przymusowych w Valais" – dodaje portal.

W niedzielę wieczorem policja kantonu Wallis, w którym znajduje się Crans-Montanie poinformowały, że zidentyfikowano już wszystkie 40 ofiar tragicznego pożaru, do którego doszło w barze Le Constellation w sylwestrową noc. Wśród nich nie ma obywateli Polski. Okazało się jednak, że dwoje Polaków jest wśród rannych.

Horror w sylwestrową noc. Nie żyje 40 osób, ponad 100 zostało rannych

Dramat rozegrał się w noc sylwestrową. W wyniku pożaru, który wybuchł w Le Constellation śmierć poniosło 40 osób, a kolejnych 116 zostało rannych. Wstępna wersja zakłada, że pożar został spowodowany przez zimne ognie przymocowane do butelek szampana, które znalazły się zbyt blisko sufitu.

Jak informowaliśmy w niedzielę, prokuratura szwajcarskiego kantonu Valais wszczęła śledztwo przeciwko właścicielom baru. Chodzi o parę Francuzów, która – jak wynika z ustaleń mediów – nagle zniknęła. Są oni podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz pożaru w wyniku zaniedbań.

Celem dochodzenia będzie przede wszystkim ustalenie, czy materiał, z którego wykonany został sufit odpowiadał normom bezpieczeństwa. Śledczy chcą również sprawdzić, czy w pomieszczeniu można było używać sztucznych ogni. Postępowanie ma także odpowiedzieć na pytanie, czy w lokalu przestrzegane były wszystkie wymagane prawem środki bezpieczeństwa.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: BBC / RMF FM
Czytaj także