O tym, że tęskni za politykami z lat 90., którzy zajmowali "pragmatyczne" stanowisko wobec Rosji, dyplomata mówił na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconym relacjom tej organizacji z Unią Europejską.
– Jak powiedział kanclerz Niemiec (1982-1998) Helmut Kohl w 1993 r., jeśli Europa chce przetrwać jako niezależny ośrodek cywilizacyjny, jej przyszłość powinna być związana z Rosją. W przeciwnym razie Europa będzie stopniowo zanikać. To właśnie widzimy dziś na własne oczy – przekonywał ambasador.
"Mit o egzystencjalnym zagrożeniu dla Europy". Nebenzia wspomina byłego kanclerza Niemiec
Jego zdaniem, Europie brakuje obecnie polityków takiego formatu jak Kohl. Ocenił, że "dzisiejsze pokolenie europejskich biurokratów przekonuje mieszkańców swoich krajów o nieuchronności bezpośredniej konfrontacji militarnej z Rosją".
– Tę wojnę informacyjną podsycają zagorzali rusofobowie z krajów bałtyckich, którzy zawłaszczyli sobie politykę wschodnią Unii Europejskiej i kultywują mit o Rosji jako egzystencjalnym zagrożeniu dla Europy – wskazał Nebenzia, cytowany w poniedziałek (13 kwietnia) przez państwową agencję TASS.
Jaki był stosunek Kohla do ZSRR i Rosji?
Helmut Kohl odegrał ważną rolę w budowaniu relacji z Michaiłem Gorbaczowem pod koniec zimnej wojny. Ich współpraca była jednym z fundamentów sukcesu, jakim było zjednoczenie Niemiec w ramach NATO.
Po rozpadzie ZSRR Kohl popierał włączanie Rosji w zachodni system współpracy – wspierał Borysa Jelcyna i opowiadał się za dialogiem zamiast izolacji. W Moskwie widział ważnego partnera dla stabilności Europy.
Polityka prowadzona przez byłego niemieckiego kanclerza przyczyniła się m.in. do pokojowego zakończenia zimnej wojny i stworzenia podstaw współpracy Europy z Rosją w latach 90. ubiegłego wieku.
Czytaj też:
Szykuje się wielki powrót Angeli Merkel? To byłaby sensacja
