W piątkowym wystąpieniu stanowiącym przesłanie na 9. Konferencję Mediacyjną w Stambule prezydent Turcji powiedział, że Ankara nadal podejmuje wysiłki na rzecz pokoju w regionach ogarniętych konfliktami zbrojnymi. Polityk zwrócił uwagę na doprowadzenie do wymiany więźniów między Rosją a Ukrainą, a także wysiłki mediacyjne w Afryce, gdzie toczy się obecnie kilka konfliktów, w tym krwawa i wyniszczająca wojna domowa w Sudanie. Wspomniał również o ludobójstwie dokonywanym przez siły izraelskie w Strefie Gazy.
Erdogan: Dyplomacja jest możliwa zawsze
– Drzwi do dyplomacji są zawsze otwarte, nawet w najtrudniejszych sporach – powiedział Erdogan, dodając, że kluczem jest okazanie "woli, odwagi i szczerości, by utrzymać te drzwi otwarte". Jak zaznaczył, Ankara dalej będzie angażować się w deeskalację napięć, tym bardziej wobec spadku zaufania do instytucji międzynarodowych.
Polityk skrytykował także strukturę systemu międzynarodowego, zwłaszcza bezradność Rady Bezpieczeństwa ONZ. – Struktura, w której wola ponad 190 krajów zależy od decyzji pięciu krajów, nie jest ani sprawiedliwa, ani nie jest w stanie w pełni przywrócić zaufania – stwierdził.
Erdogan zauważył, że miliony ludzi w Palestynie, Libanie, Sudanie i innych regionach dotkniętych kryzysem są głęboko rozczarowane postawą ONZ.
Prezydent Turcji potwierdził zaangażowanie Turcji w łączenie stron konfliktu w poszukiwaniu wspólnych stanowisk i mediację w celu znalezienia sprawiedliwych, zadowalających obie strony rozwiązań, a także przyjmowanie odpowiedzialności za wysiłki na rzecz pokoju.
Czytaj też:
Elity UE też chcą negocjować z Putinem. Giełda nazwisk Czytaj też:
Korea Południowa złożyła Korei Północnej propozycję
