– Systemy monitorowania Ministerstwa Obrony odnotowują powrót Starlinka i Starshield do normalnej prędkości. Rejestrujemy prędkość ponad 400 km/h. Połączenie jest stabilne – powiedział Chmara, cytowany w sobotę (24 października) przez agencję Reutera.
Ukraińskie ministerstwo obrony przekazało, że wcześniej odnotowywało zakłócenia w działaniu obu systemów, a obecne pomiary wskazują na powrót do normalnych parametrów. Nie potwierdzono jednak, czy usługi zostały w pełni przywrócone.
Ograniczenia, o których informowano po raz pierwszy 14 października, utrudniały Ukrainie przechwytywanie rosyjskich dronów uderzeniowych oraz zakłócały łączność na froncie. Według źródeł Reutera prędkość, przy której terminale utrzymywały połączenie, została ograniczona do około 160 km/h lub mniej.
Koszty funkcjonowania tego systemu na Ukrainie pokrywa Polska, co potwierdził szef MSZ Radosław Sikorski.
Wojna na Ukrainie. Kto spowolnił prędkość działania systemu Starlink?
Starlink, należący do amerykańskiej firmy SpaceX, jest wykorzystywany przez ukraińskie siły zbrojne m.in. do łączności między oddziałami, koordynacji działań i obsługi dronów. Starshield to wojskowa wersja systemu, kontrolowana przez rząd USA.
Sprawa ograniczeń stała się przedmiotem napięć między Kijowem a Waszyngtonem. Wcześniej prezydent USA Donald Trump ogłosił porozumienie dotyczące zakupu rosyjskiego oleju napędowego i złagodzenia części sankcji wobec Moskwy, jednocześnie naciskając na Ukrainę, by zaprzestała ataków na rosyjskie rafinerie.
Ani szef SpaceX Elon Musk, ani władze USA nie przyznały się do odpowiedzialności za ograniczenia, przekonując że decyzja o wprowadzeniu takich limitów należała do drugiej strony. Reuters informował wcześniej, powołując się na źródła, że polecenie ograniczenia wojskowej usługi Starshield wyszło z Białego Domu.
W piątek (23 października) Trump powiedział, że jeśli problemy z dostępem Ukrainy do systemów łączności będą się utrzymywać, postara się je rozwiązać.
Czytaj też:
Musk: Ukraina nie może wykorzystywać Starlinka do ataków na Rosję Czytaj też:
Kto podpalił stację Starlink w Polsce? Rosyjski trop i turecka mafia
