Barbarzyńca w katedrze

Barbarzyńca w katedrze

Dodano: 19
Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie
Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie / Źródło: Wikipedia / Mach240390, CC BY 4.0
ELŻBIETA MORAWIEC I Zdawało się, że po "Klątwie" Frljicia w Teatrze Powszechnym w Warszawie – z bezczeszczeniem krzyża, oralnym seksem ze statuą Jana Pawła II – już nic gorszego zdarzyć się nie może. A jednak…

Tę wojnę z teatrem o teatr toczę od 1974 r. Zaczęło się od pamiętnej „Balladyny” z Goplaną jeżdżącą na srebrzystej hondzie. Nie mnie jedną raziła wówczas produkcja Hanuszkiewicza. A i on, realizator świetnego „Beniowskiego” czy „Norwida”, niejedną miał twarz. Biograficznie mistrz Adam nie należał jednak do pokolenia, wraz z którym rozpoczął się marsz barbarzyńców przez teatr. A zaczął się on w paryskim maju 1968 r. wraz z dewizą tej nowej rewolucji „Zakazuje się zakazywać”. Sam wielki Jean-Louis Barrault pokłonił się nowemu bożkowi w Odeonie.

Artykuł został opublikowany w 3/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Źródło: DoRzeczy.pl
 19
Czytaj także