Temat tygodniaLewy styczniowy?

Lewy styczniowy?

Tomasz Sakiewicz na pikiecie Solidarnych 2010 przed siedzibą TVP w 2012 r.
Tomasz Sakiewicz na pikiecie Solidarnych 2010 przed siedzibą TVP w 2012 r. / Źródło: Forum / Krzysztof Wójcik
Dodano
Z Tomaszem Sakiewiczem, redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" rozmawia Maciej Pieczyński.

Maciej Pieczyński: „Na Dudę już nie zagłosuję. Sprawa odwołania ministra Macierewicza jest oczywista. Andrzej Duda dopiął swego. Wyszantażował tę dymisję, a ja obiecałem, że w takiej sytuacji na niego nie zagłosuję. I tej obietnicy dotrzymam” – tak skomentował pan dymisję Macierewicza. Dlaczego nie obwinia pan Morawieckiego i Kaczyńskiego? Premier i prezes PiS nie mieli nic wspólnego z tą decyzją?

Tomasz Sakiewicz: Formalnie wniosek o dymisję Macierewicza musiał złożyć premier. Wiem jednak od ludzi z otoczenia Morawieckiego, że nie byli szczęśliwi z powodu tej decyzji. Po prostu premier musiał poświęcić Macierewicza, żeby ułożyć sobie współpracę z prezydentem. Dochodziły do mnie takie sygnały – nie wiem, na ile prawdziwe – że Andrzej Duda postawił Morawieckiemu i Kaczyńskiemu ultimatum. Do tego stopnia prezydent upierał się przy dymisji, że zagroził, iż nie podpisze żadnej nominacji ministerialnej, jeżeli Macierewicz pozostanie na stanowisku.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 3/2018
Cały wywiad dostępny jest w 3/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także