Komisja Europejska zarekomendowała państwom członkowskim Unii Europejskiej ponowne dopuszczenie brazylijskiego drobiu i miodu na unijny rynek – oznajmiła RMF FM rzecznik KE Eva Hrnčířová. Sprawa jest podobno przesądzona. Jeśli chodzi o wołowinę, na razie nie ma takiej decyzji.
Przypomnijmy, że od 3 września Brazylia ma zakaz eksportowania na terytorium Unii Europejskiej drobiu i wołowiny (a także miodu i osłonek) w ramach umowy Mercosur. To efekt presji, jaką na Brukselę wywierali europosłowie oraz europejscy producenci. Powodem zakazu jest fakt sprowadzania do UE toksycznego mięsa, które nie spełniało norm sanitarnych, a w szczególności zasad stosowania antybiotyków w hodowli. Przed przyjęciem porozumienia z Mercosur wielokrotnie ostrzegali w tym zakresie europejscy rolnicy, a także liczne środowiska polityczne. Bruksela komunikowała wcześniej Brazylijczykom możliwość takiego rozwiązania. Zakaz zostanie utrzymany do chwili, w której Brazylia zacznie dostarczać mięso o standardzie zgodnym z unijnymi normami.
Mercosur. Komisja Europejska chce znieść blokadę drobiu z Brazylii
Komisja Europejska chce, by mięso Brazylii powróciło na europejskie rynki. Jeśli w głosowaniu przedstawiciele państw UE poprą propozycję Komisji, drób i miód jako pierwsze wrócą na unijny rynek. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w połowie listopada, ale decyzja jest praktycznie przesądzona. Zablokowanie jej wymagałoby sprzeciwu szerokiej koalicji.
Jak ustaliła korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, podczas spotkania z KE przedstawiciele państw członkowskich nie zgłaszali sprzeciwu. Pytały jedynie o zakres audytu i kontrole weterynaryjne. Rzecznik KE poinformowała, że wszystkie wątpliwości zostały wyjaśnione. Jak opowiadała, inspektorzy sprawdzali m.in., czy przestrzegane są unijne zasady dotyczące stosowania antybiotyków.
Producenci z Polski nie wierzą, że jeden audyt potwierdza trwałą zmianę brazylijskich praktyk. Branża domaga się regularnych kontroli i badań importowanego mięsa.
Rolnicy ostrzegali konsumentów. Chodzi o zdrowie
Umowa Mercosur z kilku powodów budzi w Europie olbrzymie kontrowersje. Jednym z nich – obok ekonomicznego – jest aspekt zdrowotny. Zdaniem przeciwników Mercosur, produkty wytwarzane w koncernach gigantach Ameryki Południowej są z tego punktu widzenia zdecydowanie mniej korzystne, niż żywność produkowana przez rolników w Europie, ponieważ zawierają o wiele więcej "chemii".
Rolnicy w Polsce i w innych krajach europejskich wielokrotnie tłumaczyli, że przeciwko importowi produktów przemysłu rolno-spożywczego z Mercosur przede wszystkim powinni protestować konsumenci, a szczególnie ci z miast. Rolnik będzie bowiem w stanie zapewnić sobie zdrową żywność, lecz konsumenci miejscy, z biegiem czasu będą mieli poważny problem. Wszystko to odbije się na zdrowiu.
Czytaj też:
Umowa UE-Mercosur. TSUE odrzucił wniosek Polski Czytaj też:
Wniosek Polski odrzucony. "Przypominam, że KE złamała procedury ratyfikacyjne"
