Hartman: Zbliża się koniec pisowskiej dyktatury

Hartman: Zbliża się koniec pisowskiej dyktatury

Jan Hartman
Jan Hartman
Dodano
Poniedziałkowe "czarne protesty" sprawiły, że prof. Jan Hartman na swoim blogu triumfuje.

"Nareszcie obudził się w społeczeństwie gniew. Demonstracje 3 października to już nie były spokojne marsze KOD – to był pomruk rewolucji. Cyniczna przepychanka Rydzyka z Kaczyńskim, w której przypadkowym żetonem stały się prawa kobiet i ich życie, kończy się dla nich obu klęską" - pisze.

We wpisie zatytułowanym: "Kobiety łupnęły! To początek końca PiS" Hartman nie ukrywa, że liczy na ogromne problemy partii rządzącej. "Klęską będzie wycofanie się, bo dotąd nigdy nie cofali się przed niczym. Klęską będzie stawianie oporu społeczeństwu, bo doprowadzi do rewolucji. Kaczyński znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Nie ma dobrego ruchu" - ocenia publicysta.

Profesor Hartman na swój sposób patrzy na obecną sytuację. "Kaczyński z Rydzykiem zaatakowali nie tylko naszą prywatność, lecz także naszą intymność – zwłaszcza zaś intymność kobiet. Kaczyński włożył łapę w majtki Polki. Chce kontrolować jej macicę" - pisze.

Lewicowy polityk wieszczy na swoim blogu: "Po prostu zbliża się Wasz koniec. Wasz, czyli pisowskiej dyktatury, a także jej matecznika i patrona, którym jest watykański Kościół".

Prof. Hartman wyciągnął daleko idące wnioski z protestów, w których - jak podała policja - w całym kraju uczestniczyło niespełna sto tysięcy osób.

pw

DoRzeczy.pl/hartman.blog.polityka.pl

fot. youtube.com

Czytaj także

 0

Czytaj także