Syndrom podświadomego cynizmu

Syndrom podświadomego cynizmu

Dodano

Współczesny świat polityki i mediów toczy wiele chorób, niemniej jedną z najbardziej rozpowszechnionych jest podświadomy cynizm.

Niedawno pewna organizacja namawiała nas, abyśmy w ramach solidarności z osobami cierpiącymi na zespół Downa założyli dwie różne skarpetki. Do szczytnej akcji przystąpiło m.in. wielu deputowanych do Parlamentu Europejskiego, którzy mogli sobie nawet zrobić okolicznościowe zdjęcie przy specjalnym „stoisku”, ustawionym przez organizatorów przedsięwzięcia.

W tegorocznym konkursie Eurowizji Finlandię reprezentować będzie czteroosobowy punkrockowy zespół z Finlandii. Wszyscy członkowie z zespołem Downa. Gazety, telewizje, portale internetowe w całej Europie rzuciły się na „ważny społecznie” temat, wieszcząc fińskim muzykom sukces i porównując ich do ubiegłorocznego triumfatora, Austriaka przebranego za kobietę z brodą (tak jakby można było porównywać genetyczne zaburzenie do perwersyjnego wizerunkowego kaprysu).

W połowie lutego, pierwszy raz w dziejach, podczas pokazu mody w Nowym Jorku na wybiegu pojawiła się modelka cierpiąca na syndrom Downa. Znów zachwytom nie było końca. Wzruszające relacje, galerie zdjęć, pełne admiracji komentarze – po obu stronach Atlantyku.

I wszystko byłoby piękne, humanitarne i godne pochwały, gdyby nie fakt, że od wielu lat w większości krajów Europy zdiagnozowanie zespołu Downa u dziecka w łonie matki jest wskazaniem do aborcji. Jeśli komuś uda się przeżyć tę eksterminację, dopiero wtedy może liczyć na „solidarność” zdrowej reszty społeczeństwa. Może w takim razie zniesiemy prawo zezwalające na zabijanie dzieci z tym schorzeniem? Ach, nie, przecież wówczas mielibyśmy do czynienia z „brutalnym naruszeniem praw człowieka”, nieprawdaż?

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 14/2015
Cały wywiad opublikowany jest w 14/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także