Szukamy dobrej literatury
  • Wojciech WybranowskiAutor:Wojciech Wybranowski

Szukamy dobrej literatury

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
– Nie chcemy nieznośnego dydaktyzmu – mówi Jacek Raginis, pomysłodawca konkursu literackiego Ziarna w rozmowie z Wojciechem Wybranowskim.

Wojciech Wybranowski: Młodym kojarzy się pan przede wszystkim z Władysławem Raginisem, bohaterem bitwy pod Wizną, i teledyskiem Sabatonu do utworu „40:1”.

Jacek Raginis: Tak, zrealizowałem oba oficjalne teledyski Sabatonu i spektakl Teatru Telewizji „Mord założycielski” o sprawie Mołojców i kulisach śmierci Marcelego Nowotki. Jednak wcześniej miałem bardzo ważne doświadczenie zawodowe: pracowałem w Radiu Plus i przez dwa lata robiłem cykl „Widzialne i niewidzialne” o chrześcijańskiej interpretacji zjawisk nadprzyrodzonych.

Skąd pomysł na konkurs na opowiadanie inspirowane Ewangelią?

Dużo czytam i bardzo się cieszę, gdy trafiam na teksty, z którymi mogę się identyfikować. Jednak takich tekstów jest bardzo mało. Bohaterowie i autorzy większości utworów nie odwołują się do obecności Boga w świecie i ich życiu. Właściwie jedynym tekstem, do którego na co dzień mogę się odnosić, który opowiada o obecności Boga, jest Biblia. Z punktu widzenia własnego interesu, konsumenta dóbr kultury, ale też twórcy filmowego, chciałbym wreszcie przeczytać teksty, które ten wymiar doceniają.

Do kogo jest adresowany konkurs?

I do amatorów, i do profesjonalistów. Czas wakacji sprzyja temu, by ktoś, kto nie zaistniał jeszcze na literackiej scenie, spróbował swoich sił. Jednak zależy nam, by wzięli w nim udział również pisarze z dorobkiem. Szukamy po prostu dobrej literatury.

Czy taka tematyka konkursu może być dzisiaj interesująca?

Z czym nam kojarzy się utwór literacki inspirowany Ewangelią? Z nieznośnym dydaktyzmem, przewidywalnym zakończeniem, z tym, że ktoś narzuca nam, jak mamy myśleć, albo z historią z przeszłości, która nas nie dotyczy. Dlatego z premedytacją ogłaszamy konkurs na opowiadanie, którego akcja rozgrywa się współcześnie. Szukamy wyrazistych bohaterów, ciekawych konfliktów i zaskakującej pointy. Mam nadzieję, że nie otrzymamy wyłącznie historii o wybitnych księżach i zakonnicach zmagających się ze swą doskonałością, ale że przeczytam o ludziach, którzy w swojej codzienności, w drugim człowieku, spotyka- ją Boga, Jezusa Chrystusa. Albo nie mogą Go spotkać.

Całość recenzji dostępna jest w 29/2015 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także