Informację tę potwierdził Fiński Urząd ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Jądrowego (STUK), podkreślając, że choć stężenia przekroczyły próg wykrywalności aparatury, nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi ani środowiska. Jednocześnie nie udało się ustalić jednoznacznego źródła pochodzenia wykrytych izotopów.
"Wykluczono, aby wykryte pierwiastki pochodziły z fińskich elektrowni jądrowych"
Próbki powietrza pobrano w połowie stycznia w trzech miastach: Rovaniemi na północy kraju, Kuopio w Finlandii środkowej oraz Imatra na południowym wschodzie. W Rovaniemi zidentyfikowano radioaktywny mangan, żelazo oraz kobalt. W Kuopio wykryto jedynie kobalt, natomiast w Imatrze – mangan, żelazo, kobalt oraz niob. Są to izotopy, które mogą powstawać m.in. w procesach przemysłowych lub podczas eksploatacji instalacji jądrowych.
STUK zapewnia, że wykryte poziomy były bardzo niskie i nie miały żadnego wpływu na zdrowie mieszkańców ani na stan środowiska. Jednocześnie urząd zaznacza, że sama obecność izotopów została zarejestrowana dzięki wyjątkowo czułym metodom pomiarowym, pozwalającym wykrywać nawet śladowe ilości substancji promieniotwórczych. Kluczowe ustalenie fińskiego urzędu brzmi jednak jednoznacznie: wykluczono, aby wykryte pierwiastki pochodziły z fińskich elektrowni jądrowych. Analiza danych nie wskazuje na jakiekolwiek zdarzenie lub awarię w krajowej infrastrukturze jądrowej.
Skąd mogły pochodzić izotopy?
Źródło emisji pozostaje nieznane. Jak podkreśla STUK, w wielu podobnych przypadkach identyfikacja pochodzenia substancji radioaktywnych w atmosferze jest bardzo trudna lub wręcz niemożliwa. Izotopy mogą być transportowane na duże odległości wraz z masami powietrza, a ich obecność nie musi być związana z bieżącym incydentem w danym kraju. Według ekspertów, śladowe ilości radioaktywnych pierwiastków bywają okresowo wykrywane również w innych państwach Europy Północnej i Środkowej, bez późniejszego wskazania konkretnego źródła.
Finlandia dysponuje rozbudowanym systemem monitorowania promieniowania. STUK prowadzi stały pobór próbek powietrza w ośmiu lokalizacjach na terenie kraju. Specjalne urządzenia filtrują ogromne ilości powietrza, a następnie filtry są analizowane laboratoryjnie pod kątem obecności i rodzaju izotopów promieniotwórczych. System ten pozwala na bardzo wczesne wykrywanie nawet minimalnych anomalii i jest elementem europejskiej sieci wczesnego ostrzegania radiacyjnego.
Czytaj też:
Fińscy rezerwiści lepsi od amerykańskich żołnierzy? "Nie dają sobie rady na mrozie"Czytaj też:
"Zapłaci za ohydną rusofobię". Rosja znów grozi Finlandii
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
