"Coraz więcej środowisk biznesowych i politycznych na poważnie sonduje Rafała Brzoskę, czy jest już gotów wejść do polityki. rozmówcy z otoczenia milionera nie zaprzeczają, że w jego środowisku toczy się coraz gorętsza dyskusja nad tym, czy założyciel InPostu powinien się dziś zaangażować politycznie" – pisała w ubiegłym tygodniu "Rzeczpospolita". Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że jeśli powstanie nowy projekt polityczny pod patronatem szefa InPostu, to byłby raczej szerokim ruchem. "W wymarzonym scenariuszu środowisk biznesowych, które sondują Rafała Brzoskę, taki ruch miałby trzymać pakiet kontrolny między PiS a KO – tak by maksymalizować szanse na realizację ważnych dla przedsiębiorców postulatów gospodarczych. Przedstawiciele biznesu od dawna są niezadowoleni z tego, że muszą nieustannie i 'kawałkami' walczyć o swoje interesy niezależnie od tego, kto rządzi. Wielu zaczęło wierzyć, że tylko wejście do Sejmu może zagwarantować, że główne partie polityczne będą się z nimi liczyć np. w takich sprawach jak Państwowa Inspekcja Pracy, sprawy podatkowe, energetyczne czy problem deregulacji, ale też implementacji unijnego prawa" – opisuje gazeta.
Brzoska dementuje. "Absolutnie nigdy"
Rafał Brzoska krótko odciął się od tych spekulacji w serwisie X. Z kolei w wywiadzie dla portalu xyz dodał, że "absolutnie nigdy" nie znajdzie się w Sejmie czy w rządzie.
"To chyba najdziwniejsza plotka ostatnich tygodni" – mówi Rafał Brzoska. "Od 1999 r. jestem przedsiębiorcą i buduję biznes. Ledwie kilka tygodni po tym, jak ogłosiłem, że jestem w konsorcjum, które chce skupić akcje InPostu (...) Moim celem jest stworzenie prawdziwego, globalnego biznesu rodem z Polski. I nie zamierzam spocząć, dopóki tego nie dowiozę. Nie porzucę projektu mojego życia, by siedzieć w ławach poselskich albo na komisji sejmowej. Naprawdę, dajmy sobie spokój" – dodał też szef InPostu.
Dopytywany, czy na pewno nigdy nie wybierze się do "Sejmu czy do rządu", odparł: "Absolutnie nigdy. Tam jest miejsce dla polityków. Tych, którzy od młodości chcieli się nią zajmować, którzy chcą jej poświęcić życie. Za młodu roznosili ulotki, potem startowali w kampaniach. Przedsiębiorcy powinni być w biznesie. Wtedy jako kraj będziemy mieli największe korzyści. Najlepszego napastnika nie wstawia się na bramkę, a bramkarza nie wystawia się w ataku".
Czytaj też:
Deregulacja przepisów. Rząd chwali się tym, co udało się zrobić
