Korwin-Mikke opublikował wpis, w którym stwierdził, że "w normalnym kraju, w przypadku takiego burdelu i paraliżu konstytucyjnego, wojsko już dawno byłoby na ulicach i robiłoby porządek". Następnie dodał, że "nie żyjemy w normalnym kraju".
Gdy jeden z użytkowników portalu X stwierdził, że w Polsce dwukrotnie wojsko przejęło władzę – w 1926 roku pod wodzą Józefa Piłsudskiego i w 1981 r. pod wodzą Wojciecha Jaruzelskiego – co nie skończyło się dobrze dla kraju, to polityk gwałtownie zaprotestował.
"No, nie! W 1926 robił to socjalista – i była katastrofa. 1981 zrobił to neutralny wojskowy, kompletnie nie znający się na polityce i gospodarce – ale już w 1988 dał się przekonać i Polska stała się najbardziej wolnym państwem w Europie! Co zniszczono posługując się SOLIDARNOŚCIĄ" – stwierdził.
W kolejnym wpisie Korwin-Mikke powrócił do tematu. "Ale-ż wojsko nie ma nic robić z ludżmi! Ma internować, jak w ChRL 1981, Bandę Czworga: (Kaczyński, Tusk, Kosiniak-Kamysz i Pawlak, Czarzasty i Kwaśniewski) i czołówkę tych 4 partyj. Koniec złodziei i agentów od Okrągłego Stołu! Ludzie by ozłocili armię, wiwatom nie byłoby końca. Czy nie rozumiecie, że ludzie głosują na Tuska TYLKO dlatego, że nienawidzą Kaczyńskiego – i odwrotnie. Bo uważają, że tylko Kaczyński może usunąć Tuska – i tylko Tusk może usunąć Kaczyńskiego!" – napisał były poseł.
Paraliż konstytucyjny?
W czwartek w Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się wydarzenie, podczas którego sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w marcu przez Sejm, złożyło "ślubowanie". Choć w formule "ślubowania" padło stwierdzenie, iż jest ono składane "wobec prezydenta", Karola Nawrockiego nie było na miejscu.
"Ślubowanie" w Sejmie złożyli: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez Koalicję Obywatelską), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę), a także Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050) i Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL), którzy w ubiegłym tygodniu złożyli właściwe ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.
W ocenie prof. Ryszarda Piotrowskiego, który odniósł się do czwartkowych wydarzeń w rozmowie z Wirtualną Polską, "ślubowanie" to jest nieskuteczne, ponieważ odbyło się według formuły, która nie jest przewidziana w ustawie.
Konstytucjonalista nawiązał również do oceny Pałacu Prezydenckiego, w myśl której wybrani przez Sejm sędziowie TK decydując się na taki ruch zamknęli sobie drogę do legalnego objęcia funkcji. Okazuje się, że prof. Piotrowski skłania się do podobnej interpretacji obecnej sytuacji.
Czytaj też:
Poseł PiS wyśmiał "ślubowanie", Gozdyra wyszła z programu. "Pan sobie robi jaja z Trybunału"Czytaj też:
Twierdzi, że jest sędzią TK. Nadal nie złożył rezygnacji z orzekania w innym sądzie
