Gawryluk poprowadziła debatę w Pałacu. "Każdy ma prawo oceniać, jak chce"

Gawryluk poprowadziła debatę w Pałacu. "Każdy ma prawo oceniać, jak chce"

Dodano: 
Dziennikarka Dorota Gawryluk
Dziennikarka Dorota Gawryluk Źródło: PAP / Marcin Obara
Potrzebne jest więcej otwartości, a mniej hejtu – tak Dorota Gawryluk komentuje krytykę, która spadła na nią po udziale w debacie 6 sierpnia.

W rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta, przed Pałacem Prezydenckim zorganizowano debatę z udziałem publicystów. Wzięli w niej udział Krzysztof Stanowski, szef Kanału Zero, publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz oraz historyk profesor Andrzej Nowak (autor wywiadu-rzeki z prezydentem Nawrockim). Debatę prowadziła Dorota Gawryluk z Polsatu.

Przedstawiając gości Gawryluk wskazała, że wszyscy mieli wpływ na wybór Karola Nawrockiego na prezydenta. – Szlaki moich gości zetknęły się ze szlakiem Karola Nawrockiego. Ale również wydaje mi się, że wszyscy oni mieli wpływ na wybór Karola Nawrockiego, pośrednio albo bezpośrednio. Pan profesor Andrzej Nowak bezpośrednio, pewnie chcąc, wystawiając Karola Nawrockiego jako kandydata obywatelskiego. Pan Rafał Ziemkiewicz pewnie też chcąc, popierając go w swojej publicystyce i uczestnicząc w konwencji. Najmniej bezpośrednio Krzysztof Stanowski, dlatego że grał na siebie, jak każdy kandydat w kampanii. Ale wniósł do kampanii bardzo wiele wątków, na przykład przeczytał książkę konkurenta, czyli Rafała Trzaskowskiego i zrobił mu reklamę w internecie – powiedziała.

Gawryluk: Potrzeba więcej otwartości

Portal Wirtualne Media zapytał dziennikarkę, dlaczego przyjęła propozycję poprowadzenia rozmowy. – Debaty to sól demokracji, prowadzę je od lat. Bez debat nie ma wymiany poglądów. Krzysztof Stanowski czy Rafał Ziemkiewicz to osoby może dla niektórych kontrowersyjne, ale przynajmniej samodzielnie i niezależnie myślące – mówi.

Gawryluk pytana, czy ma poczucie, że wzięła udział w wydarzeniu politycznym, bo nie miało ono charakteru państwowego, odpowiada: – Zaprosiła mnie głowa państwa. Każdy ma prawo oceniać to jak chce. Prowadziłam debaty z osobami ze wszystkich możliwych stron sceny politycznej. Z przyjemnością wezmę udział w każdej debacie, także gdy zaprosi mnie premier Tusk czy marszałek Czarzasty.

Zdaniem Doroty Gawryluk krytyka jej udziału w wydarzeniu rocznicowym Karola Nawrockiego wynika z hipokryzji. – Jedni krytykują wszystko co jest związane z prawicą, a wychwalają lewicę. I odwrotnie. Potrzebne jest więcej otwartości, a mniej hejtu i wymiana myśli niezależna od partyjnych układów – ocenia.

Serwis zwrócił się też o komentarz do stacji Polsat. "Co prawda nie braliśmy udziału w tym wydarzeniu jako Telewizja Polsat, ale cieszymy się, że nasi dziennikarze jako najbardziej obiektywni i niezależni w Polsce są zapraszani do prowadzenia debat podczas różnych wydarzeń" – przekazał Tomasz Matwiejczuk, dyrektor komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy w Grupie Polsat Plus.

Czytaj też:
Rok prezydentury. Polacy wystawili ocenę Nawrockiemu

Źródło: Wirtualne Media
Czytaj także