"Takie groźby powinny być ścigane z urzędu". Gliński o ministrze

"Takie groźby powinny być ścigane z urzędu". Gliński o ministrze

Dodano: 
Piotr Gliński, PiS
Piotr Gliński, PiS Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Minister rolnictwa Stefan Krajewski odsłonił... chiński traktor. Poseł PiS Piotr Gliński przypomniał o sprawie gróźb, jakie polityk PSL miał kierować pod adresem starosty powiatu zambrowskiego.

"Zrobię porządek z twoją rodziną" – takimi słowami Stefan Krajewski z PSL miał się zwrócić do starosty powiatu zambrowskiego Edyty Marchelskiej-Groszfeld z PiS. Minister zaprzecza.

Starosta powiatu zambrowskiego Edyta Marchelska-Groszfeld poinformowała, że podczas rozmowy telefonicznej minister rolnictwa Stefan Krajewski miał kierować pod jej adresem oraz wobec jej rodziny groźby.

Rozmowa odbyła się podczas posiedzenia zarządu powiatu i została przeprowadzona na głośniku, dlatego jej przebieg znalazł się w protokole. Według dokumentu, Krajewski miał powiedzieć m.in., że "zrobi porządek" z rodziną starosty oraz zasugerować możliwość sprawdzenia kariery jej męża przez odpowiednie służby. Marchelska-Groszfeld twierdzi, że upubliczniła sprawę, ponieważ uważała rozmowę za służbową. Podkreśla również, że rodzina nie powinna być wykorzystywana jako sposób wywierania nacisku.

Gliński: Dymisja Krajewskiego powinna być natychmiastowa

Do słów ministra rolnictwa odniósł się w mediach społecznościowych poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Gliński. Były wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego nawiązał do ostatniej aktywności szefa resortu rolnictwa. Jak podaje bowiem portal Niezależna.pl, na targach sprzętu rolniczego minister rolnictwa Stefan Krajewski odsłonił ciągnik chińskiego producenta Lovol.

Sytuacja miała miejsce mijający weekend w podpoznańskich Bednarach, gdzie odbywa się Agro Show, wydarzenie organizowane przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych, nad którym patronat honorowy objęło Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

"Widzę oburzenie, że minister rolnictwa "zrobię porządek z twoją rodziną" Krajewski z ZSLu odsłonił jakiś chiński traktor. A co on jeszcze robi po takich haniebnych słowach na tym stołku?" – zapytał parlamentarzysta.

Jak zaznaczył Gliński, "takie groźby powinny być ścigane z urzędu". Jego zdaniem, dymisja powinna być w tej sytuacji "natychmiastowa".

Tak Krajewski tłumaczył się ze swoich słów

Minister potwierdził wcześniej, że telefon do starosty rzeczywiście miał miejsce, ale przedstawił inną wersję wydarzeń. Jak tłumaczył, powodem rozmowy był jej "lajk" pod wpisem radnego Piotra Modzelewskiego, który domagał się jego dymisji i kwestionował środki otrzymane przez żonę ministra z instytucji podległych resortowi rolnictwa.

Krajewski zaprzeczył, że chciał zastraszyć starostę. – Powiedziałem, że jak pani starosta chce sprawdzać moją rodzinę, to i można sprawdzić, jak awansował jej mąż. Jak to za rządów PiS-u, jako emeryt, szybko znalazł pracę w Służbie Więziennej. Powiedziałem, żeby nie ruszała mojej żony, bo nie jest osobą publiczną, a skorzystać z dofinansowań może każdy, kto złoży odpowiedni wniosek – stwierdził.

Czytaj też:
Były poseł PSL grozi ujawnieniem nazwisk. "Moja głowa to puszka Pandory"
Czytaj też:
Sprawa tranzytu zboża z Ukrainy. Minister rolnictwa zabrał głos

Źródło: X / Niezależna.pl, Onet.pl, Gazeta Wyborcza, DoRzeczy.pl
Czytaj także