"Zrobię porządek z twoją rodziną". Minister groził staroście powiatu?

"Zrobię porządek z twoją rodziną". Minister groził staroście powiatu?

Dodano: 
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski Źródło: PAP / Albert Zawada
"Zrobię porządek z twoją rodziną" – takimi słowami Stefan Krajewski miał się zwrócić do starosty powiatu zambrowskiego Edyty Marchelskiej-Groszfeld z PiS. Minister zaprzecza.

Starosta powiatu zambrowskiego Edyta Marchelska-Groszfeld poinformowała, że podczas rozmowy telefonicznej minister rolnictwa Stefan Krajewski miał kierować pod jej adresem oraz wobec jej rodziny groźby.

— Pan minister pod moim adresem miał ogromne zarzuty i pretensje o to, że polajkowałam treści na Facebooku. Pod moim adresem i adresem mojej rodziny posypały się groźby. Rodzina, bliscy nasi, bez względu na to, czy pracujemy w rządzie, czy w samorządzie, rodzina nie powinna być narzędziem do wywierania presji — mówiła.

Rozmowa odbyła się podczas posiedzenia zarządu powiatu i została przeprowadzona na głośniku, dlatego jej przebieg znalazł się w protokole. Według dokumentu Krajewski miał powiedzieć m.in., że "zrobi porządek" z rodziną starosty oraz zasugerować możliwość sprawdzenia kariery jej męża przez odpowiednie służby. Marchelska-Groszfeld twierdzi, że upubliczniła sprawę, ponieważ uważała rozmowę za służbową. Podkreśla również, że rodzina nie powinna być wykorzystywana jako sposób wywierania nacisku.

Krajewski tłumaczy swoje zachowanie

Minister potwierdził, że telefon do starosty rzeczywiście miał miejsce, ale przedstawił inną wersję wydarzeń. Jak tłumaczył, powodem rozmowy był jej "lajk" pod wpisem radnego Piotra Modzelewskiego, który domagał się jego dymisji i kwestionował środki otrzymane przez żonę ministra z instytucji podległych resortowi rolnictwa.

Krajewski zaprzeczył, że chciał zastraszyć starostę. – Powiedziałem, że jak pani starosta chce sprawdzać moją rodzinę, to i można sprawdzić, jak awansował jej mąż. Jak to za rządów PiS-u, jako emeryt, szybko znalazł pracę w Służbie Więziennej. Powiedziałem, żeby nie ruszała mojej żony, bo nie jest osobą publiczną, a skorzystać z dofinansowań może każdy, kto złoży odpowiedni wniosek – stwierdził.

Dodał, że jeśli starosta czuje się ona zastraszana, powinna zgłosić sprawę prokuraturze.

Czytaj też:
Syn byłej minister PiS w więzieniu. Trzy wnioski do Nawrockiego o ułaskawienie
Czytaj też:
Kolejny taki sondaż. KO wygrywa, ale ma poważny problem

Źródło: Onet.pl / Gazeta Wyborcza
Czytaj także