Burmistrz Jarosławia zarządził, żeby dzieci nie wypuszczać ze szkół. "Mieszkańcy są przestraszeni"

Burmistrz Jarosławia zarządził, żeby dzieci nie wypuszczać ze szkół. "Mieszkańcy są przestraszeni"

Dodano: 
Radiowóz policji
Radiowóz policji Źródło: PAP / Krzysztof Ćwik
Burmistrz zarządził, żeby dzieci i młodzież nie wypuszczać ze szkół. Nie wiadomo, czy nie ma więcej podejrzanych osób. Mieszkańcy są przestraszeni – powiedziała o ataku nożownika na terenie opactwa w Jarosławiu s. Berandetta Lipian.

W czwartek (24 września) na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła.

Sprawca, obywatel Ukrainy, został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy wyjaśniają dokładny przebieg i okoliczności zdarzenia.

Do tragedii doszło przed mszą św. w kościele św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa na terenie opactwa sióstr benedyktynek.

"Ksiądz coś mu powiedział i on go zaatakował". Nożownik w klasztorze

O tym, co się wydarzyło, opowiedziała w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" s. Bernadetta Lipian ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP. Według jej relacji wśród poszkodowanych są trzej księża i dwie osoby świeckie. Jeden z duchownych został ugodzony nożem w tętnice i trafił do szpitala. Drugi niestety zmarł.

– Ksiądz Marek Pieńkowski szedł na mszę św. na godz 10.00. Zobaczył, że ktoś siedział na ławce. Mężczyzna wstał i wyglądał groźnie. Ksiądz coś mu powiedział. I on go (księdza) zaatakował. W tętnicę uderzył (nożem). Księdza zalała krew i upadł – powiedziała zakonnica, dodając, że duchowny trafił do szpitala w ciężkim stanie.

Tragedia na Podkarpaciu. Nie żyje ksiądz

– Natomiast w międzyczasie ks. Stanisław wyszedł z kościoła zobaczyć, co się dzieje. Mężczyzna go zaatakował i ks. Stanisław nie żyje. Trzeci ksiądz był gdzieś dalej i został tylko poraniony. Podobno są jeszcze dwie osoby świeckie poszkodowane – przekazała s. Bernadetta.

Jak dodała, tragedia rozegrała się na oczach dzieci przedszkolnych, które były akurat na spacerze. – Burmistrz Jarosławia zarządził, żeby dzieci i młodzież nie wypuszczać ze szkół. Nie wiadomo, czy nie ma więcej podejrzanych osób. (…) Mieszkańcy Jarosławia są przestraszeni – zaznaczyła.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Jarosławiu.

Czytaj też:
Siostra zakonna ujawnia wstrząsające kulisy morderstwa w klasztorze

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Nasz Dziennik
Czytaj także