Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek, że Polska otrzymała w tej sprawie zapewnienie z Kwatery Głównej NATO. Plan misji na 2027 rok został już zatwierdzony.
Holendrzy zostają do końca roku
Kosiniak-Kamysz przekazał informacje podczas wizyty w Garnizonie Rzeszów, gdzie spotkał się z polskimi i sojuszniczymi żołnierzami pełniącymi służbę w rejonie lotniska Rzeszów-Jasionka. – Mamy zapewnienie z Kwatery Głównej NATO o kolejnej zmianie na lotnisku w Jasionce. To nie polskie, tylko sojusznicze systemy Patriot będą tutaj stacjonować – powiedział szef MON.
Minister poinformował, że wiadomo już, które państwo przejmie misję w 2027 roku. Jego nazwa na razie nie została podana. – To jest prawo państwa, które pierwsze musi o tym poinformować swoich obywateli, że wysyła żołnierzy – wyjaśnił Kosiniak-Kamysz. Jak przekazał, plan kolejnej zmiany został już zatwierdzony przez NATO.
Obecnie centrum logistyczne NATO w Jasionce chronią m.in. siły z Holandii. Holendrzy rozmieścili tam dwa systemy Patriot, system rakietowy NASAMS oraz środki do zwalczania dronów. W Polsce służy w ramach tej misji około 300 holenderskich żołnierzy. Ich obecność została przedłużona do końca 2026 roku. Po zakończeniu tej misji ochronę przejmą żołnierze kolejnego państwa Sojuszu.
Za ochronę rejonu Jasionki odpowiadają także polscy żołnierze z 15 Pułku Przeciwlotniczego z Gołdapi i 18 Pułku Przeciwlotniczego z Zamościa. Wykorzystują zestawy CAMM tworzące system Mała Narew, zintegrowany z systemem średniego zasięgu Wisła.
Podwyższona gotowość na granicy
Podczas wizyty Kosiniak-Kamysz odniósł się również do czwartkowego ataku Rosji na Ukrainę. Poinformował, że na przejściach granicznych podniesiono stan gotowości.
Tego samego dnia w polskiej przestrzeni powietrznej operowały polskie samoloty oraz czeskie myśliwce JAS-39 Gripen. – Wojna obok nas zagraża również bezpieczeństwu państwa polskiego – powiedział szef MON.
W związku z rosyjskimi atakami podjęto również decyzje o rozmieszczeniu wyrzutni Patriot na Lubelszczyźnie oraz w rejonie rafinerii w Płocku. – Rosja eskaluje, dlatego wzmacniamy obronę. Silne Wojsko Polskie i wsparcie sojuszników to bezpieczna Polska – przekazał Kosiniak-Kamysz.
