Podczas międzynarodowej konferencji "Ile Europ w Europie? Rola chrześcijan w procesie integracji europejskiej" w Krakowie hierarcha wskazał na potrzebę większej przejrzystości, społecznej kontroli nad rozwojem AI oraz wykorzystania zasad katolickiej nauki społecznej w debacie o nowych technologiach.
Duże zainteresowanie encykliką Leona XIV
Bp Tighe, wprowadzając do dyskusji "Sztuczna Inteligencja – szansa czy wykluczenie?", zwrócił uwagę na duże zainteresowanie najnowszą encykliką papieża Leona XIV Magnifica Humanitas. Jak podkreślił, dokument koncentruje się przede wszystkim na człowieku i jego rozumieniu, a jednym z ważnych tematów jest sztuczna inteligencja.
Hierarcha wskazał, że papież chce przesunąć debatę o AI z poziomu komentowania zachodzących procesów do aktywnego uczestnictwa w ich kształtowaniu. – Nie możemy być tylko biernymi komentatorami. Musimy być częścią wspólnoty, która buduje coś dla ludzkości – mówił bp Tighe. Jak zaznaczył, chodzi o takie poznawanie i rozwijanie sztucznej inteligencji, aby rzeczywiście służyła ona człowiekowi.
Jego zdaniem pierwszym krokiem powinna być większa przejrzystość – społeczeństwo powinno rozumieć, co dzieje się z rozwijanymi technologiami i jakie konsekwencje mogą mieć podejmowane decyzje. Nie można natomiast pozostawić całego procesu wyłącznie ekspertom: "Nie możemy zostawić wszystkiego naukowcom, ekonomistom i technikom".
Bp Tighe zwrócił uwagę, że jednym z zagrożeń jest szybkie przesuwanie się społecznej uwagi z jednego problemu na kolejny, tymczasem rozwój AI wymaga długofalowej czujności i społecznego nadzoru. Osoby i firmy pracujące nad sztuczną inteligencją powinny mieć świadomość, że społeczeństwo interesuje się tym, w jaki sposób technologia jest rozwijana i wykorzystywana.
Dyskusja o AI bez udziału wielu grup społecznych
W debatę zdaniem biskupa powinni być zaangażowani nie tylko eksperci, a także opinia publiczna, organizacje społeczne, prawnicy i politycy – papież proponuje debatę możliwie szeroką i włączającą. Hierarcha zauważył, że w dotychczasowej rozmowie o AI wiele grup społecznych nie miało możliwości zabrania głosu albo nie zostało do niej zaproszonych, tymczasem technologia powinna być tworzona nie tylko dla ludzi, ale razem z ludźmi.
Biskup wyraził przekonanie, że Kościół może odegrać rolę w budowaniu wspólnot, które będą czuły odpowiedzialność za kierunek rozwoju sztucznej inteligencji. W tym kontekście papież stawia podstawowe pytania: dokąd zmierzamy, jaki jest cel rozwoju AI i w jaki sposób można włączyć wszystkich w ten proces? Bp Tighe wskazał, że ważnym wkładem Kościoła w tę debatę może być katolicka nauka społeczna oraz chrześcijańska antropologia, które pozwalają spojrzeć na sztuczną inteligencję nie tylko z perspektywy technologicznej czy ekonomicznej, ale przede wszystkim przez pryzmat człowieka i jego godności.
Wśród zasad szczególnie istotnych dla dyskusji o AI wymienił m.in. godność każdego człowieka, pomocniczość, świadomość, że człowiek jest częścią wspólnoty i potrzebuje innych. Ważna jest też inkluzywność oraz uwzględnianie różnic kulturowych, religijnych i politycznych połączone z poszukiwaniem wspólnych punktów nawet przy głębokich podziałach.
Co to oznacza dla środowiska?
Kolejnym wymiarem jest troska o środowisko, gdyż rozwój AI wiąże się również z konkretnymi kosztami środowiskowymi, dlatego pytanie o technologię powinno obejmować jednocześnie pytanie o to, jak korzystać z niej bez niszczenia naturalnych podstaw życia. Zdaniem hierarchy wszystkie te kwestie należy rozpatrywać również w języku praw człowieka, nie ograniczając dyskusji np. do prawa własności.
Bp Tighe podkreślił, że sztuczna inteligencja może potęgować ludzkie możliwości, ale może również zwielokrotniać zjawiska, których społeczeństwo chciałoby uniknąć. – AI może być narzędziem tworzenia tego, co dobre, ale też tego, co złe – wskazał zauważając, że dlatego konieczne są odpowiednie mechanizmy ochronne i nie wystarczy traktowanie sztucznej inteligencji jako neutralnego narzędzia, tylko trzeba brać pod uwagę cały system, w którym jest ona tworzona: sposób finansowania, cele jej twórców, dostęp do danych, interesy ekonomiczne czy relacje władzy. Wszystko to od początku wpływa na sposób funkcjonowania technologii.
Papież Leon XIV mówi w tym kontekście także o potrzebie "rozbrojenia" AI – tak, aby rozwój tej technologii nie prowadził do wzmacniania zła, konfliktów i wojny. Ostatecznie to człowiek powinien podejmować decyzje i ponosić za nie odpowiedzialność.
Sekretarz sekcji ds. kultury i edukacji wskazał również na zagrożenia związane z rywalizacją technologiczną i ekonomiczną zauważając, że dążenie do osiągnięcia przewagi i stworzenia rozwiązania szybciej niż inni może powodować, że na dalszy plan schodzą pytania etyczne. Jednym z problemów jest koncentracja technologii i związanych z nią zasobów w rękach najbogatszych podmiotów. Bp Tighe zwrócił uwagę na konieczność dostrzegania nierówności, które mogą powstawać w różnych obszarach funkcjonowania sztucznej inteligencji.
Sztuczna inteligencja przyczyni się do podziałów?
Mówił także o możliwym wpływie AI na polaryzację społeczną, co szczególnie widoczne jest w mediach społecznościowych, gdzie mechanizmy technologiczne mogą przyczyniać się do pogłębiania podziałów. Konieczne jest więc obserwowanie tych procesów i przeciwdziałanie negatywnym mechanizmom.
Osobnym wyzwaniem są monopole oraz sposób szkolenia modeli językowych – według hierarchy również tutaj istnieje ryzyko pogłębiania społecznych pęknięć i wykorzystywania osób oraz grup, które mają mniejsze możliwości wpływania na rozwój technologii.
Bp Tighe podkreślił, że odpowiedź na wyzwania związane z AI nie może ograniczać się do regulacji technologicznych, a potrzebna jest również refleksja nad tym, co stanowi fundament ludzkiej wartości. Papież zaprasza całą światową społeczność do poważnego potraktowania dokonujących się zmian, trzeźwego spojrzenia na możliwości i zagrożenia AI oraz wspólnego poczucia odpowiedzialności. Ważne jest przy tym wzmacnianie obecnego w człowieku pragnienia dobra i odwoływanie się do wartości większych niż sam człowiek.
W chrześcijańskiej perspektywie fundamentem jest przekonanie, że Bóg kocha człowieka takim, jakim on jest, a ta świadomość jest dla człowieka wyzwalająca i rozwija jego twórczość. Zwrócił szczególną uwagę na młodych ludzi, którzy powinni mieć poczucie, że są wartościowi i ważni. Troska o innych oznacza również pomaganie im w odkrywaniu, że nie są obojętni dla otaczającej ich wspólnoty. – Musimy przyczynić się do tego, by każdy wiedział, jak wielką ma wartość i jak wielką łaską jest obdarzony – podkreślił.
"Ile Europ w Europie?"
W dniach 25-26 września w Krakowie odbywa się XXVI Międzynarodowa Konferencja z cyklu "Rola chrześcijan w procesie integracji europejskiej", organizowana przez Grupę Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim oraz Fundację im. bp. Tadeusza Pieronka. Patronatem konferencję objął kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski.
Tegoroczna konferencja odbywa się pod hasłem "Ile Europ w Europie?", poświęcona jest miejscu chrześcijaństwa w kształtowaniu europejskiej wspólnoty oraz wyzwaniom stojącym przed procesem integracji. W centrum dyskusji znajdują się m.in. pytania o europejską tożsamość, relację między różnorodnością a jednością oraz rolę wartości i dialogu w odpowiedzi na współczesne kryzysy społeczne i polityczne czy wyzwania technologiczne. W spotkaniu uczestniczą przedstawiciele Kościołów, środowisk chrześcijańskich, świata nauki i życia publicznego.
Idea krakowskich spotkań narodziła się w 2000 r., w czasie, gdy Polska przygotowywała się do członkostwa w Unii Europejskiej. Przez 18 lat pracom Komitetu Organizacyjnego przewodniczył bp prof. Tadeusz Pieronek, a po jego śmierci kontynuację dzieła przejęła Fundacja jego imienia. Od 2021 r. konferencja odbywa się pod nazwą "Rola chrześcijan w procesie integracji europejskiej", podkreślając jej otwarty, ekumeniczny charakter.
Czytaj też:
Co Kościół myśli o AI? Watykan zabrał głos Czytaj też:
AI w Watykanie. Przełomowa decyzja
