Konfederacja Korony Polskiej opublikowała stanowisko w sprawie wypowiedzi wiceministra Ireneusza Rasia o możliwości nieprzeprowadzenia wyborów w Polsce w warunkach potencjalnej eskalacji wojennej.
Wiceminister sportu straszył w środę na antenie Radia Wnet, że być może w Polsce nie zostaną przeprowadzone wypadające w 2027 roku wybory parlamentarne. – [...] Mało kto bierze pod uwagę to, że do wyborów może nie dojść z powodu eskalacji rosyjskiej agresji. Jeżeli będziemy mieć wojnę, to jak wynika z konstytucji, wybory się nie odbędą – zagroził Raś.
Korona: Konsekwentnie ostrzegamy przed wciąganiem Polski w wojnę rosyjsko-ukraińską
"Konfederacja Korony Polskiej od lat konsekwentnie ostrzega przed wciąganiem Rzeczypospolitej w wojnę rosyjsko-ukraińską. Naszym obowiązkiem jest obrona Polski, jej granic, obywateli i niepodległości – nie zaś prowadzenie cudzej wojny i niewystawianie Polaków na konsekwencje eskalacji, o której decydują inni" – czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na X (dawniej Twitter).
"Oficjalne stanowiska KKP konsekwentnie akcentują działania na rzecz pokoju oraz przeciwstawianie się polityce prowadzącej Polskę do bezpośredniego udziału w konflikcie. Dlatego z najwyższym niepokojem przyjmujemy przytoczoną wypowiedź wiceministra Ireneusza Rasia, który publicznie rozważa scenariusz, w którym z powodu dalszej rosyjskiej eskalacji wybory parlamentarne w Polsce mogłyby się nie odbyć" – podkreśla ugrupowanie.
KKP: Oswajają Polaków z myślą, że mogą nie mieć wyborów
"Przedstawiciel rządu zaczyna oswajać Polaków z myślą, że kolejnym skutkiem wojennej eskalacji może być pozbawienie ich możliwości wyboru władzy w konstytucyjnym terminie. I właśnie dlatego pytamy: dokąd prowadzi polityka nieustannego podnoszenia stawki? Najpierw miliardy wydawane w związku z wojną. Potem kolejne zobowiązania militarne. Kolejne transporty uzbrojenia. A teraz przedstawiciel rządu mówi Polakom, że w pewnych okolicznościach mogą nie pójść do wyborów" – zwraca uwagę Korona.
Odwracanie logiki Konstytucji RP
Korona podkreśla, że zdecydowanie odrzuca taką logikę. "KKP odrzuca taką logikę. Polska polityka bezpieczeństwa ma zmniejszać ryzyko wojny, a nie przyzwyczajać naród do jej nieuchronności. Konstytucja nie daje rządowi prawa do odwoływania wyborów dlatego, że sytuacja geopolityczna jest «trudna», napięcie rośnie albo Rosja podejmuje kolejne działania. Stan nadzwyczajny jest instrumentem ostatnim, stosowanym wtedy, gdy zwykłe środki państwa przestają wystarczać. Konstytucja wymaga również, aby działania władz odpowiadały rzeczywistemu stopniowi zagrożenia i prowadziły do jak najszybszego powrotu do normalnego funkcjonowania państwa. Nie wolno więc odwracać tej logiki. To nie naród ma przygotowywać się na utratę swoich praw dlatego, że politycy prowadzą kraj coraz bliżej konfliktu.
Politycy mają prowadzić taką politykę, aby Polska nie została wciągnięta do wojny
"To politycy mają prowadzić taką politykę, aby Polska do wojny nie została wciągnięta. Wypowiedź Ireneusza Rasia jest szczególnie niepokojąca również dlatego, że stan wojenny oznacza znacznie więcej niż przesunięcie wyborów. Obowiązująca ustawa pozwala w takich warunkach m.in. wprowadzać cenzurę prewencyjną mediów, kontrolować korespondencję, ograniczać zgromadzenia i protesty, ograniczać działalność gospodarczą, a nawet czasowo zawieszać działalność partii politycznych, stowarzyszeń czy ruchów obywatelskich, jeżeli ich aktywność zostanie uznana za utrudniającą realizację zadań obronnych. To są środki przewidziane na sytuację rzeczywiście nadzwyczajną. Nie wolno ich banalizować. Nie wolno też dopuścić do tego, aby wojna na Ukrainie stała się uniwersalnym uzasadnieniem dla zwiększania władzy państwa nad Polakami" – podkreśla Korona.
Wezwanie do działań pokojowych. KKP oczekuje jasnej deklaracji rządu
"Konfederacja Korony Polskiej odrzuca fałszywy wybór: albo popieracie kolejne etapy eskalacji, albo jesteście przeciw bezpieczeństwu Polski. Bezpieczeństwo Polski wymaga przede wszystkim tego, aby Polska nie stała się polem bitwy. KKP w swoich oficjalnych stanowiskach wzywa do działań pokojowych i sprzeciwia się logice prowadzącej do coraz głębszego udziału Polski w wojnie. Konfederacja Korony Polskiej domaga się jasnej deklaracji rządu, że Rzeczpospolita nie będzie podejmować działań zmierzających do bezpośredniego wejścia Polski do wojny na Ukrainie, a instytucje stanu nadzwyczajnego nigdy nie zostaną wykorzystane jako polityczny sposób na przedłużanie kadencji, ograniczanie działalności opozycji, cenzurowanie debaty publicznej czy odsuwanie wyborów bez rzeczywistych, konstytucyjnych przesłanek" – czytamy w oświadczeniu.
Czytaj też:
"Do Rzeczy" nr 40: Na skraju katastrofy. Kto próbuje wciągnąć nas w wojnę? Czytaj też:
Kto tak naprawdę chce wojny z Rosją? Czytaj też:
Gadowski: Każdy, kto wzywa dziś do wojny to agent albo karmazyn z trasą ucieczki Czytaj też:
Gen. Komornicki: Nie możemy dać się wciągnąć w wojnę
