Raś był w środę gościem Radia Wnet, gdzie był pytany o szanse stworzenia jednej, wspólnej listy przez partie tworzące koalicję. Polityk Centrum dla Polski unikał jednoznacznych deklaracji, sugerując, że sam nie wie, czy w ogóle wystartuje w wyborach. Następnie stwierdził, że sytuacja geopolityczna jest tak dynamiczna, że nie można wykluczyć żadnego scenariusza, również takiego, w którym wybory się nie odbędą. Jak podkreślił, najgorszy wariant zakłada rosyjską agresję, która uniemożliwiłaby przeprowadzenie głosowania.
– Są możliwe sytuacje nadzwyczajne, gdy będzie jeden wielki blok dla ratowania naszej ojczyzny, gdy nasza sytuacja geopolityczna się załamała. A wie Pan o czym mówię? O wojnie. Bo sobie trochę tak bagatelizujemy tą sytuację. Jeżeli kraj agresywny, Rosja, będzie chciała eskalować wojnę dalej, to będziemy mieć sytuację nadzwyczajną. I myślę, że to wtedy sprowadzi nas wszystkich do zupełnie innych decyzji – powiedział wiceminister, zastrzegając, że to tylko scenariusz hipotetyczny.
– Mało kto bierze pod uwagę to, że do wyborów może nie dojść z powodu eskalacji rosyjskiej agresji. Jeżeli będziemy mieć wojnę, to jak wynika z konstytucji, wybory się nie odbędą – kontynuował.
Wiceminister podkreślał, że jeszcze w takiej sytuacji nie jesteśmy, ale należy taki wariant brać pod uwagę.
Wydatki na obronność. Polska traci pozycję lidera
Polska już w tym roku przestanie być liderem wydatków na obronność wśród państw NATO. Dziennik "Rzeczpospolita" informuje, że planowane na 2027 rok wydatki krajów wschodniej flanki NATO, liczone w PKB, przestają rosnąć. Polska już w tym roku straci pozycję lidera Sojuszu Północnoatlantyckiego, wydając około 4,5 proc. PKB.
Nasz kraj, który jeszcze w 2025 roku był liderem, przeznaczając na obronność około 4,3 proc. PKB, w 2026 roku mają wyprzedzić Litwa, Łotwa i Estonia. Z kolei w przyszłym tygodniu trzy państwa bałtyckie planują wydawać na obronność co najmniej 5 proc. PKB.
Polski budżet obronny na 2027 roku ma wynieść 198 mld zł – nominalnie o prawie 2 mld zł mniej niż plan na 2026 rok. Przy zakładanym wzroście gospodarki o około 4 proc. oznacza to również niższy udział wydatków w PKB niż zaplanowane na ten rok 4,5 proc.
Kosiniak-Kamysz zabrał głos
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, zapytany przez gazetę, dlaczego budżet na obronność będzie mniejszy niż tegoroczny, odpowiedział, że wydatki będą faktycznie większe, ponieważ zakupy finansowane z unijnej pożyczki SAFE będą zwolnione z VAT.
Dziennik podkreśla, że państwa regionu zaczynają dochodzić do poziomu, przy którym dalsze, szybkie zwiększanie wydatków staje się trudne.
Czytaj też:
Brytyjski wywiad: Trzy dni temu Rosja poniosła rekordowe straty Czytaj też:
Mieszkańcy Lubelszczyzny zasypywani alertami RCB. Czarnek grzmi
