Nowe prawo ma wejść w życie w październiku. Zgodnie z nim mobilizacja ma umożliwić szybkie przejście Chin z funkcjonowania w warunkach pokoju do działania w warunkach wojny, wykorzystując do tego nie tylko zasoby ludzkie, lecz także gospodarkę, infrastrukturę oraz możliwości produkcyjne kraju.
Po ogłoszeniu mobilizacji władze będą mogły przejmować na potrzeby obronne m.in. cywilne samochody, obiekty infrastrukturalne oraz urządzenia i instalacje energetyczne. Do wykonywania takich poleceń zobowiązani będą obywatele i prywatne przedsiębiorstwa. Według dostępnych informacji przepisy mogą objąć również zagraniczne firmy działające w Chinach.
Nowe regulacje przewidują ponadto wykorzystanie zaawansowanych technologii w ramach mobilizacji. Chodzi m.in. o sztuczną inteligencję (AI), robotykę i bezzałogowce.
Władze wraz z sektorem prywatnym mają tworzyć zapasy strategicznych surowców, w tym metali ziem rzadkich, a instytucje państwowe będą gromadzić informacje o technologiach i możliwościach produkcyjnych, które mogłyby zostać wykorzystane podczas wojny.
Spotkanie Trump-Xi w USA i spór z Chinami o Tajwan
Zmiana prawa następuje krótko po wizycie przywódcy Chin Xi Jinpinga w USA, gdzie spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem, i w czasie zwiększonego napięcia wokół Tajwanu.
Według danych tajwańskiego resortu obrony między 29 a 30 września wykryto w pobliżu wyspy dziewięć chińskich samolotów wojskowych, siedem okrętów oraz sześć chińskich jednostek rządowych. W lipcu Chiny przeprowadziły w Cieśninie Tajwańskiej dwudniowe ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji.
Tajwan również zwiększa przygotowania obronne. W sierpniu na wyspie odbyły się dziesięciodniowe ćwiczenia Han Kuang, podczas których wojsko trenowało działania na wypadek chińskiego ataku.
W grudniu USA zatwierdziły pakiet uzbrojenia dla Tajwanu o wartości 11,1 mld dolarów, jeden z największych w ostatnich dekadach.
Czytaj też:
Ambasador USA: Trump zaoferował Xi sprzedaż broni
