Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeanalizował umowy zawierane przez przedsiębiorcę i w wydanej decyzji uznał 21 zawartych w nich postanowień za niedozwolone. Wśród nich znalazła się m.in. klauzula, w której – jak przekazał UOKiK – spółka Nasz Prąd zastrzegła sobie możliwość zmiany mocy pompy ciepła.
Urząd zakwestionował również postanowienie, zgodnie z którym, jeśli konsument w ciągu 14 dni od podpisania protokołu odbioru nie dopłacił reszty ceny za kocioł na pellet lub pompę ciepła, Nasz Prąd mógł zdemontować urządzenie i obciążyć konsumenta kosztami montażu, demontażu oraz podzespołów, które nie będą nadawały się do ponownego użycia.
Prezes UOKiK uznał także za niedozwolone postanowienie, zgodnie z którym konsument potwierdzał, że zna ciężar instalacji OZE, zaś konstrukcja dachu wytrzyma jej obciążenie. Tym samym Nasz Prąd przerzucał na klienta odpowiedzialność za uszkodzenie czy nawet zawalenie się dachu pod ciężarem paneli fotowoltaicznych, chroniąc wyłącznie własne interesy.
Skargi na spółkę Nasz Prąd. UOKiK nakłada karę
Urząd poinformował, że otrzymuje skargi na działania spółki, dotyczące m.in. informacji o dofinansowaniu i finansowaniu inwestycji, zawierania umów kredytowych, sposobu przedstawiania się handlowców oraz problemów z odstąpieniem od umowy.
"W toku jest postępowanie wyjaśniające, którego celem jest ustalenie, czy mogło dochodzić do wprowadzania konsumentów w błąd co do tożsamości przedstawicieli przedsiębiorcy i celu wizyt, zasad finansowania inwestycji oraz prawa do odstąpienia od umowy. Urząd zawiadomił również prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z nieprawidłowościami przy zawieraniu umów" – czytamy w komunikacie.
Urząd sprawdza, czy klienci byli wprowadzano w błąd
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny powiedział, że niedozwolone klauzule w umowach to nie jedyny problem ze spółką Nasz Prąd. Jak dodał, konsumenci wciąż skarżą się m.in. na sposób, w jaki przedstawiciele firmy prezentują ofertę, informują o dofinansowaniu i finansowaniu inwestycji oraz zawierają umowy kredytowe.
– Sprawdzamy, czy klienci nie byli wprowadzani w błąd, także co do tego, z kim mają do czynienia i po co handlowiec ich odwiedza. Niepokojące sygnały dotyczą również problemów z odstąpieniem od umowy. Sprawa jest poważna – o podejrzeniu przestępstwa przy zawieraniu umów zawiadomiliśmy prokuraturę i współpracujemy z nią w prowadzonym postępowaniu – podkreślił Chróstny.
Nasz Prąd instaluje pompy ciepła, kotły na pellet i fotowoltaikę, wykonuje także termomodernizację budynków. Kara nałożona na spółkę przez UOKiK jest nieprawomocna. Przysługuje jej odwołanie do sądu.
Czytaj też:
Marnowanie prądu. Polska wydaje gigantyczne pieniądze na wyłączenia OZE

