W czwartek w szkole pod Wyszkowem na Mazowszu doszło do ataku z użyciem noża. 15-letni uczeń zaatakował trzy osoby – woźną, nauczycielkę oraz dyrektora placówki. Nastolatek został zatrzymany przez policję, woźna nie żyje.
Premier na godz. 13 wezwał na specjalną naradę ministrów Spraw Wewnętrznych i Administracji, Cyfryzacji, Edukacji Narodowej i Zdrowia, a także koordynatora służb specjalnych oraz komendanta głównego Policji.
Swoje wystąpienie rozpoczął od złożenia kondolencji rodzinie zamordowanej kobiety. Szef rządu przekazał, że miała ona dwójkę dzieci.
Premier podziękował też dyrektorowi i nauczycielce za to, że zatrzymali agresora. Premier wskazał, że pracownicy szkoły "nie zawahali się zaryzykować własnego życia po to, aby nie doszło do jeszcze większej tragedii". – Chciałbym także przekazać najwyższe słowa uznania dla dyrektora szkoły i nauczycielki, oboje odnieśli rany, na szczęście niezagrażające ich życiu (…). Dzisiaj cała Polska powinna usłyszeć o ich bohaterstwie – wskazał Donald Tusk.
Nieletni zabójca z kamerką
– Zadaniem dla rządu, dla mnie osobiście i dla pań i panów ministrów jest zrobienie wszystkiego, co w mocy państwa, aby zatrzymać albo przynajmniej ograniczyć ryzyka płynące z fali przemocy – mówił.
Jak dodał, ten trend jest zauważalny w całej Europie i bez zdecydowanych działań, "te dramatyczne sytuacje mogą się powtórzyć".
Szef rządu przyznał, że obawia się "naśladowców". Tusk zdradził również, że nieletni zabójca podczas ataku miał kask z kamerką. – To są rzeczy, które są też transmitowane i promowane w internecie – mówił. Premier dodał, że napastnicy przeprowadzający ataki w szkołach sami mogą być ofiarami przemocy psychicznej.
Tusk przypominał ponadto o zawetowanej przez prezydenta ustawie dotyczącej bezpieczeństwa w sieci. Premier podkreślił, że posłowie ponownie zajmą się tym projektem.
Czytaj też:
Ataki w polskich szkołach. Policja planuje specjalną akcję Czytaj też:
Hołownia reaguje na serię ataków w szkołach. "Musimy założyć bigtechom kaganiec"
