Pod koniec stycznia Sąd Rejonowy w Toruniu skazał w pierwszej instancji panią Izabelę Majewską na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Dodatkowo kobieta miała zapłacić na rzecz Jerzego Owsiaka tysiąc złotych oraz dostała zakaz komunikowania się i zbliżania do prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Sprawa dotyczyła wydarzeń z 2025 r. Wtedy to emerytka z Torunia na jednym z portali społecznościowych napisała "giń człeku", a także "dość okradania, dość twojego dorabiania się". Krytyka była skierowana pod adresem szefa WOŚP i miała miejsce po kolejnym finale Orkiestry. Bardzo szybko po publikacji wpisów doszło do zatrzymania 67-latki. Służby przyszły do niej o 6:00 rano. Na kobietę nałożono wówczas środki zapobiegawcze, m.in. obowiązek meldowania się na komendzie.
Emerytka przekonywała, że posłużyła się cytatem z literatury. Natomiast prokuratura uznała jej wpis za groźbę karalną oraz publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni.
Nawet po śmierci pani Izabela nie została uniewinniona
Pani Izabela Majewska zmarła we wrześniu w wieku 67 lat. Mimo jej śmierci sąd drugiej instancji rozpatrzył sprawę i uchylił wyrok skazujący. Nie oznacza to jednak uniewinnienia kobiety.
"Sąd Okręgowy w Toruniu uchylił wyrok skazujący wobec Pani Izabeli i umorzył postępowanie z powodu jej śmierci. (...) Dzisiejsze posiedzenie odbyło się bez udziału publiczności – na salę nie wpuszczono nawet męża zmarłej… Tłumnie zgromadzonej publiczności i mediów nie wpuszczono również na ogłoszenie wyroku. Drzwi sali pilnowała ochrona" – relacjonowała na platformie X mec. Magdalena Majkowska.
"Jako obrońca Pani Izabeli żądałam uniewinnienia, a nie umorzenia. To nie jest różnica formalna. Umorzenie oznacza tylko tyle, że sprawy nie można dalej prowadzić, bo oskarżona zmarła. Uniewinnienie oznacza, że nie popełniła przestępstwa. W tej sprawie wszystkie fakty były znane i bezsporne. Nie trzeba było niczego więcej ustalać – wystarczyło ocenić, czy słowa »giń człeku« są groźbą zabójstwa i nawoływaniem do zbrodni. Sąd nie podzielił stanowiska obrony, że na tym etapie może orzec co do istoty sprawy, czyli uniewinnić Panią Izabelę" – wyjaśniła.
"Pani Izabela do końca walczyła o sprawiedliwość. Nie dała się złamać, choć przyznanie się do zarzutów skróciłoby postępowanie i oszczędziło jej stresu. Była odważną i dzielną kobietą" – dodała.
Czytaj też:
Nie żyje Pani Izabela z Torunia. Nie możemy o niej zapomnieć
