Śledczy mają ustalić, czy służby mogły zapobiec tragedii oraz czy policjanci dopuścili się zaniedbań podczas interwencji.
Decyzję o wszczęciu dochodzenia Mahmood ogłosiła w poniedziałek w Izbie Gmin. Postępowaniem pokieruje były konserwatywny minister Alex Chalk. Sprawdzone zostaną działania policji, władz lokalnych, szkół i organizacji religijnych, w tym informacje, jakimi instytucje dysponowały na temat sprawcy przed zabójstwem. – Musimy dotrzeć do prawdy na temat tego, co stało się przed, podczas i po tej okropnej nocy. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by mieć pewność, że żadna inna rodzina nie podzieli tego losu – powiedziała Mahmood.
Zabójstwo 18-letniego studenta
Do tragedii doszło 3 grudnia 2025 r. w Southampton. 23-letni Vickrum Digwa pięciokrotnie ugodził Henry'ego Nowaka nożem o 21-centymetrowym ostrzu. Jeden z ciosów przebił płuco i uszkodził żyłę za obojczykiem. Sprawca należał do społeczności sikhijskiej i nosił sztylet, powołując się na przepisy dopuszczające posiadanie takiej broni ze względów religijnych.
Po zatrzymaniu Digwa twierdził, że został zaatakowany na tle rasistowskim. Śledztwo wykazało, że jego relacja była nieprawdziwa. W czerwcu sąd skazał go na dożywocie z możliwością ubiegania się o zwolnienie najwcześniej po 21 latach.
Ranny Nowak został zakuty w kajdanki
Przebieg policyjnej interwencji ujawniły opublikowane w czerwcu nagrania z kamer nasobnych funkcjonariuszy. Po przybyciu na miejsce policjanci początkowo skupili się na relacji napastnika, który przekonywał, że padł ofiarą rasistowskiej napaści, i pokazywał im opuchnięte oko oraz niewielki siniak.
W tym czasie ciężko ranny Nowak leżał na ziemi. Wielokrotnie powtarzał, że został ugodzony nożem, i krzyczał: „Nie mogę oddychać”. Jeden z policjantów odpowiedział mu: "Nie sądzę, kolego". Funkcjonariusze zakuli nastolatka w kajdanki, nie rozpoznając początkowo powagi jego obrażeń. Według opublikowanych relacji jedna z policjantek sugerowała zbadanie rannego i wezwanie pogotowia, jednak pozostali funkcjonariusze uznali, że nie wymaga on natychmiastowej pomocy.
Nowak wkrótce stracił przytomność. Jak przekazał zastępca komendanta policji Hampshire Robert France, resuscytację rozpoczęto około trzech minut po rozmowie z nastolatkiem. Jego życia nie udało się uratować. Policja Hampshire przeprosiła później za błędną ocenę sytuacji oraz zakucie rannego w kajdanki.
Premier Keir Starmer określił nagrania jako "wstrząsające", przyznając, że podczas ich oglądania "zrobiło mu się niedobrze".
Działania dwóch policjantów bada Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji (IOPC). Postępowanie ma ustalić, czy funkcjonariusze dopuścili się rażącego naruszenia dyscypliny.
Rodzina domaga się wyjaśnień
Rodzina Henry'ego Nowaka nazwała decyzję o wszczęciu niezależnego dochodzenia "ważnym momentem w naszej walce o sprawiedliwość". W oświadczeniu przyznała jednocześnie, że dotychczasowe doświadczenia z brytyjskim systemem karnym były dla niej "głębokim zawodem".
Czytaj też:
Umierający Polak błagał o pomoc, policja założyła mu kajdanki. Jest nagranie Czytaj też:
Wielka Brytania: Legalnie nosił 21-centymetrowy sztylet. Potem zabił nim Polaka
