Ukraiński dron nad Polską

Ukraiński dron nad Polską

Dodano: 
Dron. Zdj. ilustracyjne
Dron. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Sorasak
Krystian Kamiński Czy obecny obóz rządzący prowadzi politykę osłaniania Ukrainy za cenę oszukiwania własnego społeczeństwa czy też mamy do czynienia z dziurawym systemem ostrzegania i rozpoznania przestrzeni powietrznej nad Polską?

W niedzielny poranek, 18 października, w rejonie poswolskim (północna część Litwy) w pobliżu wsi Juodžioniai rozbił się i eksplodował dron. Tylko krok dzielił od tragedii kierowcę przejeżdżającego w pobliżu samochodu. Odłamki uszkodziły drzwi pojazdu, ale prowadzący nie odniósł obrażeń. To właśnie on zawiadomił litewską policję. Władze Litwy dysponowały więc niemal od początku istotnymi informacjami o incydencie. Niedługo wcześniej w powietrze poderwane zostały dwa włoskie myśliwce Eurofighter, stacjonujące w bazie lotniczej w Szawlach w ramach misji NATO. Do przechwycenia i zniszczenia drona jednak nie doszło. Jak wyjaśniło oficjalnie Wilno, trudne warunki meteorologiczne uniemożliwiły pilotom nawiązanie kontaktu wzrokowego z obiektem. Niemniej powołując się na dane swojego systemu obserwacji przestrzeni powietrznej, władze Litwy od początku wskazywały, że dron wleciał nad jej terytorium znad Polski.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także