Do interwencji doszło w niedzielę w rejonie cmentarza przy ulicy Fosa w Warszawie. Krzysztof Dunin-Holecki wraz z żoną, dziennikarką Telewizji Republika Danutą Holecką, przyjechał odwiedzić grób zmarłego w 2024 roku syna. Według policji mężczyzna naruszył przepisy ruchu drogowego, wjeżdżając samochodem na teren objęty znakiem B-1, oznaczającym zakaz ruchu w obu kierunkach. Funkcjonariusze twierdzą również, że nie wykonywał ich poleceń i odmówił podania danych osobowych.
Na opublikowanych w internecie nagraniach widać fragment interwencji, podczas której mężczyzna leży na ziemi i jest przytrzymywany przez policjantów.
Sposób, w jaki został potraktowany mąż dziennikarki wywołał oburzenie. Interwencję w tej sprawie zapowiedział poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek. Tymczasem głos zabrała policja, która ujawniła okoliczności zdarzenia.
Policja ujawnia szczegóły interwencji
Jak podali funkcjonariusze, Krzysztof Dunin-Holecki miał wjechać za znak zakazu ruchu, który pojawił się na drodze w związku ze zmianami organizacji ruchu spowodowanymi świętem Wszystkich Świętych. Mężczyzna nie chciał również podać swoich danych, kiedy został o to poproszony przez policjantów. Nie wykonywał poleceń, a także miał próbować oddalić się z miejsca zdarzenia. W efekcie miało dojść do szarpaniny. Dunin-Holecki został skuty kajdankami i powalony na ziemię.
– Interwencja zakończyła się skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu w związku z wykroczeniem z artykułów 92 oraz 65 Kodeksu wykroczeń – przekazała asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Rzecznik odniosła się także do doniesień o tym, że protokół z interwencji został zgubiony.
– W związku z tym, że pan był zatrzymany na miejscu zdarzenia, sporządzono protokół, w którym odnotowano godzinę zatrzymania, jak również godzinę zwolnienia. Kierujący po przeczytaniu protokołu i naniesieniu stosownych uwag podpisał protokół i został zwolniony – powiedziała.
Czytaj też:
Mąż Holeckiej powalony na ziemię. Poseł interweniuje w policji Czytaj też:
"Nie znają żadnej świętości!". Kaczyński o sprawie męża Holeckiej
